28/04/2024

Aby się dobrze zestarzeć, nie wolno być ani zbyt trzeźwym, ani zbyt szczupłym

Szanowny Czytelniku,

Neurolog Claudia Kawas z Uniwersytetu Kalifornijskiego opublikowała niedawno bardzo interesujące badanie na temat osób w wieku powyżej 90 lat.

Stwierdziła, że:

  • osoby, które piły alkohol (dwa kieliszki wina lub piwa dziennie) były o 18% mniej zagrożone przedwczesną śmiercią niż inne;
  • osoby z lekką nadwagą były o 3% mniej zagrożone śmiercią.

To obala dwa zdrowotne fake news krążące od dziesiątków lat w środowiskach szpitalnych i lekarskich.

Nie, całkowita abstynencja wcale nie jest zdrowa. W tej dziedzinie mniej nie zawsze oznacza lepiej. Kampanie zapobiegania i karania w tej dziedzinie prawdopodobnie zaszły już za daleko.

Nie, zapasy tłuszczu, wałeczki, nie oznaczają wcale złego stanu zdrowia.

Kwestia rozsądku

Alkohol wytwarza się w procesie fermentacji cukru.

A miód i owoce zawierają wystarczająco dużo cukru, aby fermentacja zachodziła w sposób naturalny, zwłaszcza w ciepłym klimacie.

Nasi najdalsi przodkowie żyjący w tropikach jedli miód i owoce, które spadły z drzewa. Byli więc prawdopodobnie przyzwyczajeni do alkoholu2. A zatem prawdziwy tryb życia naszych przodków, który najbardziej odpowiada naszym biologicznym predyspozycjom, uwzględniał nieco alkoholu, co mogłoby tłumaczyć, dlaczego osoby spożywające go w umiarkowanych ilościach są zdrowsze.

Jeśli natomiast chodzi o zapasy tłuszczu, wytłumaczenie jest oczywiste. Choć współczesne kanony piękna nakazują nam skłaniać się ku kształtom szczupłym i pociągłym, te tak znienawidzone w naszych czasach „wałeczki” stanowią oczywiste źródło substancji odżywczych i rozpuszczalnych w tłuszczu witamin. To takie nasze „ubezpieczenie zdrowotne” w razie problemów z dostępnością żywności lub z wchłanianiem, związanych np. z chorobą układu pokarmowego.

Z tych właśnie powodów może jednak warto zadbać o to, by nie być zbyt szczupłym… ani całkowicie stroniącym od alkoholu…

Życzę zdrowia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz