niedziela, 30 marca 2014

Czy warto odstawić gluten?

Jedni pytają, jak pokarm tak długo istniejący i tradycyjny jak pszenica (główne źródło glutenu) mógł stać się z dnia na dzień tak szkodliwy dla zdrowia. Inni chcą wiedzieć jak się odżywiać, skoro nie można jeść ani zbóż, ani produktów mlecznych.

Nie mogę zdecydować za Ciebie, czy powinieneś zrezygnować z glutenu. Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, muszę sięgnąć bardzo daleko do tradycyjnego stylu życia człowieka, porównać go do stylu obecnego, gdy zaczęliśmy spożywać zboże, a więc również gluten. Następnie wyjaśnić skutki zdrowotne wywoływane przez nowe gatunki pszenicy powstałe w wyniku krzyżowania (hybrydyzacji), które spożywamy w ogromnych ilościach od lat 60. ubiegłego wieku.

Jeśli moja argumentacja do Ciebie przemawia i odnajdujesz u siebie objawy nietolerancji glutenu, o których piszę, możesz na próbę wyeliminować gluten, aby sprawdzić różnicę. Ale wybór należy do Ciebie.

Pszenica – błogosławieństwo dla ludzkości

Powiedzmy to wprost: pszenica, która jest naszym podstawowym źródłem glutenu, to błogosławieństwo dla ludzkości. Bez niej, bylibyśmy jeszcze w jaskiniach, przemierzając Ziemię w poszukiwaniu larw, liści, korzeni, jagód i zwierząt.

piątek, 21 marca 2014

Sok z brzozy – cud natury

Oskoła, bzowina – tak nasi przodkowie nazywali sok z brzozy. Na wiosnę Polacy, Szkoci, Norwegowie, Węgrzy czy Słowacy z palącą niecierpliwością oczekiwali na upuszczanie soku z budzących się do życia drzew. Najlepszy był sok pozyskiwany z grubych gałęzi rosnących od południowej strony. Drzewo musiało mieć przynajmniej 10 lat. Trzeba było zrobić w nim otwór, umocować rynienkę lub rurkę i podstawić 2-, 3-litrowe naczynie.

W niejednej tradycji była to wręcz gorączka opanowująca masowo Europę. Uzbrojeni w noże, wiaderka i rurki, setki tysięcy ludzi szturmowało lasy, aby zebrać trochę cennego soku z brzozy. Sok ten był bowiem symbolem odnowy, uznawanym jako sposób wzmocnienia organizmu, by móc sprostać wyzwaniom przez cały następny rok.

Na szczęście obecnie również odkrywamy na nowo moc soku z brzozy. Coraz częściej możemy go kupić w sklepach ekologicznych albo w gospodarstwach agroturystycznych. Sprawdź, dlaczego warto go pić, szczególnie po zakończeniu zimy.

Zimowe szkody

Zimno charakterystyczne dla tej pory roku powoduje, że ograniczamy naszą aktywność fizyczną i zwiększamy spożycie produktów bardziej kalorycznych i zwierzęcych, zawierających tym samym więcej zanieczyszczeń chemicznych kumulowanych w tkance tłuszczowej zwierząt. Pokarmy spożywane zimą są słodsze, uboższe w witaminy i antyoksydanty.

piątek, 7 marca 2014

Dlaczego wolę mleko migdałowe?

Zanim pierwszy raz zalałem płatki kukurydziane mlekiem migdałowym, spodziewałem się najgorszego. Zachodziłem w głowę, jakim cudem „mleko roślinne”, wyprodukowane w nie wiadomo jaki sposób, może przypominać mleko od krowy.

Niespodzianka była przemiła. Przekonałem się, że płatki smakują jak zwykle, są tak
samo aksamitne, a nawet bardziej świeże i lekkostrawne.

Płatków kukurydzianych nie jem już od dawna, ale wciąż pijam ze smakiem mleko migdałowe.

Zachęcam do tego i Ciebie. Mleko od krowy może powodować sporo problemów zdrowotnych (alergia, nietolerancja, stan zapalny czasem prowadzący do chorób przewlekłych), zaś mleko migdałowe ma same zalety:

  • nie zawiera laktozy, czyli cukru mlecznego, którego większość dorosłych nie jest w stanie prawidłowo strawić,
  • świetnie smakuje,
  • posiada wiele niezbędnych składników odżywczych: witaminę E (dobra dla skóry), żelazo i witaminę B2 (korzystna dla mięśni), a także wapń i witaminę D,
  • nie trzeba go trzymać w lodówce,