piątek, 27 września 2013

Pokonać raka cz.3

Dr Raymond Francis jest lekarzem, który specjalizuje się w sposobach utrzymywania optymalnego stanu zdrowia i profilaktyce chorób. Jest znany przede wszystkim ze swojej słynnej książki „Never be Sick Again” (wydana także w Polsce pod tytułem „Pożegnaj się z chorobą”).

Komorka raka piersi pod mikroskopem elektronowym
Publicznie ogłosił, że jeżeli jest ktoś, kto chciałby zachorować na raka, powinien niezwłocznie przenieść się do USA. Środowisko naturalne, dieta Amerykanów a także ich styl życia sprzyja jak nigdzie indziej rozwojowi tej choroby.

Trzech na czterech Amerykanów cierpi na jakąś przewlekłą chorobę. Ponad 90% amerykańskiej populacji w wieku ponad 65 lat jest również przewlekle chore. Chorują także dzieci i nawet medyczne żurnale alarmują, że te dzieci gdy dorosną nie będą żyły tak długo jak ich rodzice. Jakby tego było mało Amerykanie stają się coraz bardziej chorzy każdego roku. Uchwalona nowa „reforma zdrowia” dodatkowo pogorszy tą sytuację, bo ilość pieniędzy wydana na państwową służbę zdrowia, w którą tak wierzy obecny prezydent, zbankrutuje gospodarkę tego kraju.

Dr Francis widzi jednak światełko w tunelu i szansę na odwrócenie tej ponurej tendencji.

Dr Francis jest z wykształcenia biochemikiem, absolwentem słynnego MIT (Massachusetts Institute of Technology) i nigdy nie myślał o tym aby zostać lekarzem.

niedziela, 22 września 2013

Pokonać raka cz.2

Dr Leonard Coldwell jest uważany za jednego z największych autorytetów w kwestii chorób nowotworowych. Jego skuteczność w leczeniu raka wynosi 92,3%. Obecnie prowadzi on badania naukowe nad wpływem stresu na powstanie schorzeń – zwłaszcza tych kończących się rakiem.

Komórka czerniaka pod mikroskopem elektronowym 
Jest autorem 8 światowych bestsellerów, w których opisuje swoje doświadczenia w walce z chorobami nowotworowymi. Jego najsłynniejsza książka to „The Only Answer to Cancer” („Jedyna odpowiedź na raka”). Dr Coldwell zamieszcza także wiele artykułów w prasie medycznej.

Dr Coldwell uważa, że to nie lekarze leczą ciało, ale ciało szuka drogi aby uleczyć samo siebie. Często zdarza się, że ludzie cierpiący na poważne schorzenia nieoczekiwanie pozbywają się choroby ufając wyłącznie swojemu własnemu instynktowi i zdrowemu rozsądkowi.

Dr Coldwella wierzy, że jeśli natura tworzy jakiś problem, to ta sama natura posiada także rozwiązanie tego problemu. W przypadku raka oznacza to, że ani chemioterapia, radioterapia czy wreszcie operacja chirurgiczna nie jest w stanie uleczyć pacjenta, bo tylko on sam i jego organizm są w stanie opanować chorobę – nawet taką, która wydaje się być nieuleczalna.

wtorek, 17 września 2013

Pokonać raka cz.1

Rak, choroba ta jest od 2005 r. najczęstszą przyczyną śmierci, wyprzedzając na tym mrocznym polu choroby serca.

Komórka raka szyjki macicy pod mikroskopem elektronowym
W samych Stanach Zjednoczonych ofiarą raka pada rocznie pół miliona osób i liczba ta nieustannie rośnie, natomiast w Polsce około 380 tyś. Medycyna przeciwko chorobom nowotworowym wystawia swe najsilniejsze argumenty: chemioterapię, radiację i umiejętności chirurgów wycinających chorą tkankę.

Jest to jednak oficjalna medycyna – ta wykładana na sławnych akademiach medycznych. Wśród jej absolwentów są jednak i tacy, którzy szukają alternatywnego podejścia w walce z tą śmiercionośną chorobą i do takich należy dr John Apsley.

Dr Apsley przez wiele lat badał budowę komórkową człowieka i starał się zrozumieć proces jaki stoi za jej regeneracją. Opracował unikalną technikę elektrycznej akupunktury a od kilku lat pracuje nad nieinwazyjną metodą leczenia chorób nowotworowych. Według Apsleya choroba nowotworowa ma swój początek w momencie, kiedy komórki naszego ciała wchodzą w niski stan energetyczny, co jest początkiem rozległego stanu zapalnego.

piątek, 13 września 2013

Znaczenie jodu dla zachowania dobrego stanu zdrowia

Rośnie liczba danych, które wskazują, że Amerykanie cieszyliby się znacznie lepszym zdrowiem i znacznie niższą częstością występowania raka i torbieli w tkance włóknistej piersi, gdyby spożywali więcej jodu.

Algi morskie
Spadek ilości spożywanego jodu połączony ze wzrostem konsumpcji konkurencyjnych chlorowców, fluoru i bromu zrodził epidemiczny niedobór jodu w Ameryce. Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych spożywają średnio 240 mikrogramów (μg) jodu dziennie, podczas gdy Japończycy ponad 12 miligramów (mg) (12 000 μg), czyli pięćdziesiąt razy więcej.

Japończycy spożywają wodorosty morskie, takie jak brązowe algi (klep), czerwone algi (arkusze nori z sushi) i zielone algi (chlorellę). Mieszkańcy min Honsiu, Kiusiu i Sikoku spożywają nawet 45 mg jodu (znajdujący się jod w 14,5 grama wodorostów), na Hokkaido nawet 200 mg jodu.

Według raportów w USA na raka piersi zapada dziś co siódma Amerykanka a jeszcze trzydzieści lat temu, kiedy spożycie jodu było dwa razy wyższe (480 μg), na raka piersi zapadała co dwudziesta kobieta. Badania przeprowadzone na zwierzętach pokazują, że jod zapobiega rakowi piersi. Inne badania podają też, że najbardziej narażone na rakowacenie komórki przewodowe w piersi są wyposażone w jodową pompę (symporter jodku sodu, taki sam, jak posiada gruczoł tarczycy) do wchłaniania tego pierwiastka.

niedziela, 8 września 2013

Soki, które leczą...

Miłośników zdrowej żywności w Stanach Zjednoczonych już od dwudziestu lat ogarnia prawdziwe szaleństwo, które jak dotąd nie zdołało się przyjąć po tej stronie Atlantyku, a mianowicie: „juicing”.

„Juicing” (nazwa ta pochodzi od słowa „juice”, czyli sok) polega po prostu na samodzielnym robieniu świeżych soków z surowych owoców i warzyw oraz ich codziennym spożywaniu, nawet po kilka razy dziennie, w celu uzyskania konkretnego efektu zdrowotnego.

Otóż to! Choć koktajle te w większości są po prostu przepyszne, to wcale nie pije się ich tylko dla przyjemności, ale przede wszystkim w celach leczniczych. Specjaliści twierdzą, że istnieją koktajle:
  • zwalczające migrenę,
  • poprawiające jakość snu,
  • przeciwdziałające powstawaniu wyprysków,
  • „eliksiry młodości”,
  • łagodzące wzdęcia,
  • przygotowujące żołądek do obfitego posiłku,
  • remineralizujące itd.

czwartek, 5 września 2013

Wi-Fi obniża płodność mężczyzn

Trzymanie laptopa na kolanach może obniżać płodność! – przekazano nam w 2004 r. niepokojące wyniki badań.

Jądra znajdują się w worku skórnym mężczyzn – w mosznie – na zewnątrz jamy brzusznej po to, by ich temperatura była nieco niższa niż temperatura ciała. Jest to konieczne do wytwarzania plemników (spermatogenezy).

Tymczasem ciepło emitowane przez przenośny komputer, szczególnie gdy trzyma się go w pozycji siedzącej na kolanach, podwyższa temperaturę moszny chroniącej jądra i utrzymującej je w stałej temperaturze. Naukowcy z dziedziny urologii z Uniwersytetu Nowojorskiego odnotowali wzrost temperatury moszny w takich przypadkach o 2,88°C. Przestrzegają więc, że takie złe nawyki dotyczące sposobu korzystania z laptopa mogą „negatywnie wpłynąć na spermatogenezę, zwłaszcza wśród nastolatków i młodych mężczyzn”(1).

Pogrom plemników

Tymczasem inne, przeprowadzone niedawno badanie wykazało, że jeszcze groźniejsze niż ciepło emitowane z laptopa są fale radiowe (podczas połączenia Wi-Fi),

poniedziałek, 2 września 2013

ADHD: Jeśli Twoje dziecko jest nadpobudliwe...

Większość dzieci, w tym niemowlęta, to osoby niezwykle aktywne. Ciągle są w ruchu, nawet podczas snu, i nie potrafią dłużej skupić wzroku na jednej rzeczy. Ich głowy, stopy i dłonie ciągle się poruszają. Łapią one i upuszczają wszystko, co znajdzie się w zasięgu ich rączek.

O ile ich rodzice są w stanie – choć z trudem – znieść ten ciągły ruch, to inaczej jest w przypadku opiekunek, pielęgniarek czy przedszkolanek. Ich zadaniem jest przecież opieka nad całą grupą maluchów, co samo w sobie jest już męczące. A jeśli w takiej grupie dodatkowo znajdzie się dziecko, które wymaga większej uwagi i nie pozwala na przeprowadzenie zajęć, to muszą włożyć w tę opiekę jeszcze więcej niż dotychczas trudu i wysiłku opiekuńczo-wychowawczego.

Po wyczerpaniu całego zapasu słodyczy, obietnic, a nawet gróźb i kar, opiekunkom pozostaje już tylko skontaktować się z rodzicami i spróbować dowiedzieć się, czy problemy z dzieckiem nie mają jakiegoś podłoża rodzinnego (na przykład ustalić, czy dziecko nie jest ofiarą przemocy domowej). Gdy i ta strategia zawiedzie, starają się przekazać rodzicom porady typu: „Proszę wysłuchać dziecka”, „Powinni Państwo być stanowczy” itp.

A kiedy okaże się, że żaden z tych sposobów nie przyniósł rezultatu, ostatnią deską ratunku jest stwierdzenie, że dziecko jest prawdopodobnie chore, a rozwiązanie problemu leży na półce w aptece.