środa, 12 listopada 2014

Szokujące składniki we frytkach McDonald’s

Można przypuszczać, że frytki McDonald’s zawierają 3 składniki: ziemniaki, olej i sól. Ale jeżeli tak myślisz, to daleko jesteś od prawdy.

Począwszy od ubiegłego roku McDonald’s rozpoczął kampanię przejrzystości, najprawdopodobniej by stworzyć wizerunek korporacji dbającej o zdrowie i świadomość konsumentów. W rezultacie firma stworzyła listę składników i technik przetwarzania dostępną na ich stronie internetowej. Z ciekawości, dokładnie wiem co jest w tych frytkach.

Okazuje się, że frytki McDonald’s zawierają 17 składników! Zawierają one:

Ziemniaki (Uff! Cieszę się, że jest to pierwszy składnik)

Olej rzepakowy – większość olei rzepakowych jest modyfikowana genetycznie.

Uwodorniony olej sojowy – podobnie jak olej rzepakowy, olej sojowy jest produkowany z genetycznie modyfikowanych nasion soi. Proces uwodornienia oleju sprawia, że zawiera więcej niezdrowych nasyconych kwasów tłuszczowych.

Olej słonecznikowy – zdrowy olej jadalny, ale podgrzewany do wysokiej temperatury na długo zanim zostanie zastosowany do gotowania, jest chemicznie zmieniony i jest źródłem stanów zapalnych ciała.

„Naturalny smak” – naturalny aromat McDonalda jest najwyraźniej uzyskany ze źródła roślinnego, ale określenie „naturalny” nie oznacza nic, ponieważ może zawierać nawet glutaminian sodu – toksynę nerwów i mózgu (MSG).

Dekstroza – rodzaj cukru.

Pirofosforan sodu – składnik jest najwyraźniej wykorzystywany do utrzymania koloru frytek. W dokumentacji przemysłu chemicznego jest wymieniony jako niebezpieczny w przypadku spożycia.

Kwasu cytrynowy – stosuje się jako środek konserwujący.

Dimetylopolisiloksan – wykorzystywany jako anty-pieniący środek. Ten chemiczny środek jest zazwyczaj stosowany w przemyśle jako uszczelniacz.

Olej roślinny do smażenia, który jest mieszanką 7 składników, w tym: olej rzepakowy, olej kukurydziany, olej sojowy, utwardzony olej sojowy zawierający tert-butylohydrochinon (TBHQ), kwas cytrynowy i dimetylopolisiloksan.

Omówiliśmy większość z tych składników powyżej. Olej kukurydziany, podobnie jak jego koledzy z soi i rzepaku, jest teraz głównie z genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy.

TBHQ jest to składnik na bazie ropy naftowej, podobny do butanu, stosowany jako środek konserwujący. Ten składnik ma związek z astmą, chorobami skóry, zaburzeniami hormonalnymi oraz w długoterminowych badaniach na zwierzętach – z rakiem i uszkodzeniami DNA.

Wbrew temu, co twierdzi McDonald’s swoim hasłem, nie jestem „lovin‚ it”!

Tłumaczenie: Olga Ka
Źródło oryginalne: www.getholistichealth.com
Źródło polskie: Wolna Polska

sobota, 8 listopada 2014

Niebezpieczny błąd przy podawaniu leków

Dziś opowiem o praktyce dość często stosowanej przy podawaniu lekarstw dzieciom lub osobom chorym lub starszym, które mają za mało śliny, by swobodnie przełykać.

Zamiast podawać lek w stanie takim, jak po wyjęciu z opakowania, często rozgniata się tabletki i otwiera kapsułki, a proszek z substancją leczniczą miesza z jedzeniem lub piciem, żeby „łatwiej poszło”. Z tym pozornie niewinnym zwyczajem wiążą się nieoczekiwane zagrożenia.

Obniżenie skuteczności o 40%

Badania przeprowadzone w Uniwersyteckim Ośrodku Szpitalnym w Rouen wykazały brak skuteczności farmakologicznej tak podanego leku w 40% przypadków.

Rozgniatając lek, zmniejszasz jego działanie, ponieważ cząstki aktywne mogą być wrażliwe na światło lub podatne na utlenianie.

Ale nie to jest najgorsze. Każdy lek ma swoją określoną postać farmaceutyczną. Technologia postaci leku to dyscyplina zajmująca się formą, w jakiej lek jest rozpowszechniany, tzn. jak wygląda (kształt, rozmiar, barwa). To wszystko wpływa na skuteczne wchłanianie leku przez Twój organizm.

czwartek, 2 października 2014

Ebola – rozpowszechnione kłamstwo

Jakiś czas temu prasa donosiła, że między marcem a sierpniem 2014 zmarło 1229 osób w całej Afryce, ale że nie są to sprawdzone dane.

Wirus Ebola
Jeśli wejdziesz na stronę internetową Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zauważysz, że tak naprawdę tylko 788 zgonów zostało formalnie zidentyfikowanych z powodu wirusa Ebola. Pozostałe przypadki to podejrzewane lub prawdopodobne.

Oczywiście to o 788 zgonów za dużo, ale trzeba je zestawić
z 1,2 milionem zgonów rocznie z powodu malarii oraz około
250 – 500 tysiącami zgonów rocznie z powodu sezonowej grypy.

Zdjęcia osób w maskach i jednoczęściowych kombinezonach zakładanych, aby zbliżyć się do osób podejrzanych o zakażenie wirusem, są bezsensowne i porównywalne do kiepskiego filmu science-fiction.

Wirus Ebola wcale nie przenosi się tak łatwo

Musi być bezpośredni kontakt z płynem biologicznym takim jak krew, kał czy wymiociny. Nie przenosi się przez powietrze. To oznacza, że jeśli osoba mówi lub kaszle, nie rozsiewa wirusa Ebola w otoczeniu. – wyjaśnia prof. Bruno Marchou, kierujący oddziałem chorób zakaźnych i tropikalnych w szpitalu Purpan w Tuluzie.

niedziela, 7 września 2014

Co zrobić w razie awarii jądrowej?

W razie awarii jądrowej Polska prawdopodobnie nie dysponowałaby wystarczającą ilością jodu, aby ochronić swoich obywateli. Mimo, że sama nie posiada elektrowni jądrowej, to przecież mają je nasi bezpośredni i dalsi sąsiedzi (prym wiodą tu Niemcy, Rosja i Francja).

Jedynym pozytywnym aspektem katastrof jest to, że mogą nas wiele nauczyć. Niestety, zwykle jesteśmy mądrzy dopiero po fakcie. Czy trzeba było aż strasznego tsunami i serii wypadków jądrowych w Fukushimie w marcu 2011 r., żeby się zorientować, iż pobliskie elektrownie atomowe któregoś dnia mogą ulec awarii?

We Francji kilka miesięcy później po wypadku w Fukushimie wybuchł jeden z pieców w centrum badań odpadów radioaktywnych w Marcoule (w departamencie Gard). W jego wyniku jedna osoba zmarła, a cztery zostały ranne. Władze francuskie błyskawicznie poinformowały, że nie było żadnego wycieku radioaktywnego ani chemicznego. Czyli nie było żadnego zagrożenia.

Notabene ta sprawa wydarzyła się 6 dni po niezwykłym umorzeniu wieloletniego śledztwa przeciwko francuskim urzędnikom państwowym, którzy ukrywali informacje o opadzie radioaktywnym z Czarnobyla. Podobnie rzecz się miała w Polsce. Długo będziemy pamiętać, że według ówczesnych władz chmura radioaktywna bardzo skutecznie skręciła o 180°, gdy tylko dostrzegła polską granicę.

W takiej sytuacji każdy ma prawo wyboru: może się nie martwić i zaufać władzom, które działają w sposób „odpowiedzialny” i w imię „ochrony” obywateli; albo może zastosować proste sposoby, aby ochronić siebie i swoich bliskich w razie awarii jądrowej.

sobota, 2 sierpnia 2014

Woda – naturalne lekarstwo na astmę i bóle głowy

Szanowny Czytelniku,

picie wody może być lekarstwem dla wielu osób cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawów, bóle pleców, głowy, astmę, zgagę, choroby sercowo-naczyniowe, a nawet depresję – twierdził dr Fereydoon Batmanghelidj – irański lekarz i autor ośmiu książek na ten temat(1).

Mimo że uczony zmarł już jakiś czas temu (w 2004 r.), to jego medyczne teorie wciąż budzą ogromne kontrowersje, a jego książki, przetłumaczone na 15 języków, nadal z powodzeniem sprzedają się na całym świecie.

Urodzony w bogatej rodzinie w 1931 roku Batmanghelidj uczył się w prywatnej szkole w Szkocji2(), po czym ukończył medycynę w Anglii. Powrócił do Iranu, aby przyczynić się do rozwoju sieci szpitali, jednak w 1979 roku podczas irańskiej rewolucji islamskiej, która zakończyła się obaleniem rządu szacha, został wtrącony do więzienia.

Wydano na niego wyrok śmierci, ale egzekucję odłożono w czasie, ponieważ personel więzienia potrzebował lekarza dla skazańców. To właśnie w tych tragicznych okolicznościach dr Batmanghelidj dokonał odkrycia, które miało zrewolucjonizować życie tysięcy pacjentów.

wtorek, 1 lipca 2014

Siedem Uniwersalnych Praw Wszechświata

Dawni mistycy, ezoteryczne i tajemne nauczania datujące się 5,000 lat wstecz, nauczyciele Starożytnej Grecji i Egiptu, pisma Wedyjskie Starożytnych Indii – wszyscy oni posiadali jeden wspólny główny wątek – 7 Uniwersalnych Praw Wszechświata. Gdy zrozumiemy i zaczniemy stosować się do nich doświadczymy głębokiej przemiany we wszystkich obszarach naszego życia.

Pierwsze trzy prawa są niezmienne, wieczne. Oznacza to, że każde z nich jest Absolutem, którego nigdy nie można zmienić ani przekroczyć w jakikolwiek sposób. Zawsze istniały i zawsze będą istnieć. Pozostałe cztery są prawami zmiennymi. Można je „lepiej” lub „gorzej” stosować do tworzenia własnej rzeczywistości. Nie oznacz to, że można je ignorować lub przeciwstawiać się im, gdyż i tak nadal rządzą naszą egzystencją. Ostatecznym celem jest opanowanie każdego z siedmiu praw, a dopiero wtedy można wykraczać poza prawa zmienne.

Prawa niezmienne.

1. Prawo Mentalizmu (umysłowości): Wszystko   jest umysłem; Wszechświat jest Mentalny; Wszechświat składa się z myśli.

Wszystko, co widzimy i doświadczamy w fizycznym świecie ma swój początek w niewidzialnym świecie umysłu. Mówi nam ono, że istnieje pojedyncza Uniwersalna Świadomość – Uniwersalny Umysł – z którego powstają wszystkie rzeczy.

wtorek, 10 czerwca 2014

Sól – po co ta batalia?

Całkiem możliwe, że kampanie społeczne namawiające, by jeść mniej soli, w niczym nie służą zdrowiu publicznemu. A to z powodu nadmiernego uproszczenia. Twierdzenie, że sól jest zła sama w sobie i powoduje choroby układu krążenia wciąż nie zostało potwierdzone przez naukę. Pytanie zatem: po co ta cała batalia o sól?

Kruche podstawy

Sól niebezpieczna dla zdrowia – to jeden z najbardziej sztywnych dogmatów zachodniej medycyny. Tymczasem bazuje on na zaskakująco słabych dowodach.

W 1904 r. francuscy lekarze stwierdzili, że 6 osób spośród wszystkich ich pacjentów chorujących na nadciśnienie spożywało bardzo dużo soli. Niepokój zapanował w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy amerykański naukowiec, Lewis Dahl z Brookhaven National Laboratory, oświadczył, iż zyskał jednoznaczny dowód na istnienie związku pomiędzy solą a nadciśnieniem. Faktycznie, wywołał nadciśnienie u szczurów poprzez karmienie ich solą w ilości odpowiadającej u człowieka pół kilograma sodu dziennie (średnie spożycie sodu przez Polaków wynosi dziennie 5 g, czyli 13 g soli).

Ale niedawno przeprowadzone badania, których wyniki opublikowano w „Cochrane Collaboration” obejmujące w sumie 6250 osób, nie wykazało żadnego solidnego dowodu, który by potwierdzał, iż zmniejszenie spożycia soli obniża ryzyko zawału, udaru mózgu czy śmierci.

Z kolei badanie opublikowane w „Journal of the American Medical Association” w 2011 r. wykazało, że niskie spożycie soli może wręcz zwiększyć ryzyko śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych.