środa, 5 kwietnia 2017

Źle ugotowany ryż niebezpieczny dla zdrowia

Badacze z Instytutu na Rzecz Bezpieczeństwa Żywności odkryli, że aż 58 procent produktów ryżowych w Wielkiej Brytanii zawiera duże ilości arsenu. Trucizny, która uaktywnia się podczas niewłaściwego gotowania.

Toksyna znajdująca się w ryżowych produktach to arsen 
Wydaje się, że nie ma nic łatwiejszego od ugotowania ryżu, ale okazuje się, że i w tej dziedzinie przydaje się wiedza.

Naukowcy dowiedli, że wielu z nas robi to w niewłaściwy sposób. Ich zdaniem, jeśli źle przygotujemy ryż, pozostanie w nim arsen, czyli zanieczyszczająca go trucizna. Pierwiastek ten występuje głównie w toksynach i pestycydach używanych na polach uprawnych. Jego spożycie niesie ryzyko zachorowania na serce i cukrzycę, przyczynia się też do rozwoju nowotworów.

Łatwo się obronić przed trucizną 

Badacze z Instytutu na Rzecz Bezpieczeństwa Żywności na Świecie (Institute for Global Food Security) odkryli, że aż 58 proc. produktów ryżowych w Wielkiej Brytanii zawiera duże ilości tego związku. Uspokajają jednak, że wystarczy zmienić technikę gotowania ryżu i nic nie będzie nam grozić.

czwartek, 26 stycznia 2017

Najgorszy skutek uboczny paracetamolu

W świecie medycznym zagrzmiało.

Badanie przeprowadzone w Oksfordzie(1), które ukazało się w czasopiśmie Social Cognitive and Affective Neuroscience, wykazało, że paracetamol, uśmierzający ból, dramatycznie obniża także zdolność do rozumienia i współodczuwania cierpienia innych!

Kiedy się przez chwilę nad tym zastanowić, nie ma w tym nic dziwnego:

Obwody nerwowe w organizmie (w tym też w mózgu) odpowiedzialne za odczuwanie bólu fizycznego to – w przeważającej części – te same połączenia nerwowe, które się aktywują, kiedy widzisz, jak ktoś inny cierpi, jest torturowany czy przytrzaśnie sobie palce w drzwiach.

Jeśli zablokuje się jedne, to inne też zostaną zablokowane.

To tylko jeden ze skutków ubocznych paracetamolu, inne znasz dobrze: to zagrożenie dla wątroby.

Paracetamol może niszczyć komórki wątroby. Przypadki takie zdarzają się nawet bez przedawkowania, przy normalnych dawkach, według badania opublikowanego 23 listopada 2011 r. w British Journal of Clinical Pharmacology.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Czy masz dziurawe jelita?

Szanowny Czytelniku,

geneza zaskakującej liczby chorób wiąże się z dziurawymi jelitami, z czego ludzie w ogóle nie zdają sobie sprawy!

Lekarze nazywają to zespołem nieszczelnego jelita (po angielsku: leaky gut syndrome).

Migrena, bolesność stawów, choroby autoimmunologiczne, depresja, choroby układu krążenia, przewlekłe zmęczenie: zaburzenia jelitowe mogą wywoływać lub zaostrzać wszystkie te choroby.

Opowiem Ci dzisiaj o przyczynach tych problemów i rozwiązaniach.

Ale zanim do tego dojdziemy, parę słów o anatomii:

Podstawowe pojęcia związane z jelitami

Podstawowe komórki jelit to enterocyty. Pomiędzy nimi znajdują się tzw. ścisłe połączenia.

Jak nazwa wskazuje, połączenia powinny być szczelne. Ich rolą jest filtrowanie zawartości jelit i przepuszczanie do krwi jedynie wody, składników odżywczych i elektrolitów (potasu, magnezu…).

środa, 21 września 2016

5 trików przeciw chrapaniu

Na początku chrapanie rozśmiesza… dopóki nie stanie się poważnym problemem wywołującym złość męża czy żony lub innych bliskich.

Ludzie często wyobrażają sobie, że chrapiący śpi z zaciśniętymi pięściami, wydając jednocześnie odgłos dieslowskiego silnika. Ale rzadko tak jest naprawdę.

Twoje chrapanie przeszkadza spać wszystkim wokół: innym, ale także Tobie. Ponadto, zaczynasz się obwiniać. Budzisz się z lękiem, że usłyszysz, jak chrapiesz.

W konsekwencji, wszyscy mają za sobą ciężką noc. W dalszej perspektywie, Ty i Twój małżonek czy małżonka odczuwacie zmęczenie, jesteście senni i poirytowani przez cały dzień. Mniej skupiasz się na spotkaniu, jesteś mniej wydajny, pogarsza Ci się pamięć, częściej zdarza Ci się zgubić klucze, telefon, okulary.

W dalszej perspektywie, zmęczenie i senność zwiększają ryzyko: zawału serca, udaru mózgu czy nadciśnienia.

Osoby chrapiące upośledzone są w wielu sytuacjach...

wtorek, 26 lipca 2016

Włosy to nie tylko ozdoba

Włosy u człowieka rosną praktycznie na całym ciele. Mamy ich setki tysięcy. Wydawać by się mogło, że w niektórych miejscach są zbędne, jednak natura nie bez przyczyny zaopatrzyła nas w owłosienie, którego czasem nie widać, a jednak spełnia istotne funkcje.
Zapoznajmy się, co na temat włosów mówi tradycja słowiańska, tysiąc letnie obserwacje czy też wyniki różnych badań?
Włosy traktujemy jak coś zupełnie zwyczajnego, coś, z czym można poeksperymentować, co można obciąć, zapuścić, pofarbować, zgolić, a jedyną tego konsekwencją jest to, czy się komuś (oraz sobie) w nowej wersji spodobamy. Nie rozumiemy podstawowych zasad działania energii, nie mamy na ten temat wiedzy i błądzimy jak we mgle, ustalając sobie zasady sami, często wbrew logice, wygodzie i naturze. Przyjęliśmy na przykład, że w przypadku kobiet włosy na głowie są w porządku, ale już pod pachami czy na nogach nie. Wyśmiewamy też tradycje religijne nakazujące przykrywanie włosów, nie interesując się, co za tym tak naprawdę stoi.

Tradycja natomiast to coś dużo głębszego, niż nam się wydaje. Nie przypadkiem dawniej dziewczęta nosiły długie warkocze i rozpuszczały je tylko przed mężem, nie bez znaczenia jest też fakt, że kiedyś do naszych włosów mógł dotknąć się tylko ktoś bardzo nam bliski. Włosy jak każda inna część ciała mają przyczynę do istnienia. Włosy to nasza siła życiowa, to przedłużenie systemu nerwowego.
Są to niejako nerwy na powierzchni ciała, swojego rodzaju wysokorozwinięte wąsiki lub antenki, które przekazują ogromną ilość ważnej informacji do mózgu i układu krwionośnego.

wtorek, 28 czerwca 2016

Co się dzieje z ciałem po pomalowaniu paznokci?

Często nawet kobiety prowadzące zdrowy tryb życia nie zdają sobie sprawy, jak duży wpływ na ich ciało ma lakier do paznokci. Jednak wyniki badań naukowych nie pozostawiają złudzeń, że najpopularniejsze marki tego kosmetyku są bardziej niebezpieczne, niż mogłoby się wydawać.

W jednym z ostatnich eksperymentów naukowcy przebadali 24 ochotniczki pod kątem toksycznych substancji. W ciele każdej z nich znaleziono ich śladowe ilości. A co było źródłem tych toksyn? Lakier do paznokci! Przykładowo: po zaledwie 10 godzinach od pomalowania paznokci u wszystkich uczestniczek badania wykryto trifenylofosforan (toksynę, której szkodliwe działanie opisano poniżej).

W kolejnej analizie ci sami naukowcy sprawdzili 10 różnych lakierów do paznokci właśnie pod kątem trifenylofsforanu. Wykryli go w 8 z nich, przy czym 2 z nich nie informowały o tym fakcie na opakowaniu! A to może oznaczać, że aż 20% lakierów będących w sprzedaży zawiera tą niebezpieczną substancję jednocześnie nie wykazując jej w spisie składników!

Trifenylofosforan (TPHP) znany jest ze swojego szkodliwego działania na układ hormonalny. Według badaczki Heather Stapleton: „Istnieje coraz więcej dowodów na to, że TPHP rozregulowuje system hormonalny i metabolizm, a także wpływa na rozwój i zdolność do rozmnażania się.”

piątek, 20 maja 2016

Zapomniana czy jeszcze niepoznana właściwość wody morskiej?

Na długie lata ludzie zapamiętali grudzień 2004 roku, kiedy to po trzęsieniu ziemi pod Oceanem Indyjskim w kilkadziesiąt minut później, na Sri Lankę, Indonezję, Indie, Tajlandię i inne państwa świata Wschodu, naszła Wielka Woda. Ogromna fala zalała ląd, niszcząc wszystko co spotkała na swojej drodze. Nie sposób było określić zakres wszelkich zniszczeń i strat, ale natura jakby w rekompensacie ujawniła wiele istotnych tajemnic, które mogą w przyszłości zmieniać kierunek nauki a nawet życia.

Już w tym samym roku na wszystkich ziemiach wcześniej zalanych głębinową wodą morską, plony wzrosły o ponad 200% wydajności, poprawiła się zdrowotność ludzi i zwierząt. Do niedawna ludzie cierpiący na poważne schorzenia w niewytłumaczalny dla siebie sposób powracali nie tylko do zdrowia, ale wyjątkowej siły, energii i radości życia. Wytłumaczenie było proste gdyż już wcześniej odkryte, ale za przyzwoleniem biznesowego lobby przemilczane i odesłane do lamusa. Tym wielkim odkrywcą tajemnicy wody morskiej był dr René Quinton. Urodzony 15 grudnia 1866 roku w Chaumes-en-Brie (Seine-et-Marne, Francja) był nie tylko na owe czasy, ale i aktualne jest genialnym odkrywcą, gdyż dzisiejszy stan wiedzy na ten temat  poczynił niewielkie postępy.

Ten człowiek ocalił życie tysiącom ludzi, w tym małym dzieciom.
Jego odkrycia mogłyby ocalić w dzisiejszych czasach kolejne tysiące, gdyby powrócono do tematu.