piątek, 29 marca 2019

Pijecie wodę z plastikowych butelek? Jest ona skażona mikroplastikiem

Choć wydaje się, że dom to najlepsze miejsce, aby schronić się przed zanieczyszczeniem powietrza, to jednak właśnie tam wdychamy największe ilości mikroplastików, które mogą poważnie szkodzić naszemu zdrowiu. Jak się przed nimi chronić?

Smog to nie jedyne zagrożenie, czyhające na nas z każdym wdechem powietrza. Niemal wszędzie, gdzie się znajdujemy, unoszą się niewielkie granulki mikroplastików, które pochodzą z przedmiotów powszechnego użytku.

Mikroplastiki uwalniane są nie tylko z plastikowych butelek bezpośrednio do napojów, ale także możemy je znaleźć w wodzie z kranu. W naszych domach jest ich pełno we wszystkich tworzywach sztucznych, a także w odzieży czy w materiałach, z których produkuje się meble.

Cząstki unoszą się w powietrzu, gdy działają na nie promienie słoneczne, ciepło lub tarcie. Szczególnie groźne są sztuczne włókna w ubraniach, które potrafią się unosić w powietrzu dłużej, a przez to dłużej je też wdychamy.

niedziela, 13 stycznia 2019

(Konopie) Kilka słów wyjaśnienia, czego dotyczą dyskusje i nadzieje

W Niemczech w bufecie śniadaniowym serwowane są nasiona konopi.

Konopie to roślina, z której pozyskuje się haszysz (żywicę) i marihuanę (suszone kwiaty i liście konopi).

Obie te substancje są w Polsce prawnie zakazanymi narkotykami.

Dlaczego więc ktoś podaje nasiona konopi na śniadanie? Jakie to niesie ryzyko?

Nie ma żadnego ryzyka.

Wręcz przeciwnie, nasiona konopi są doskonałe dla zdrowia. Nawet jedzenie ich w dużych ilościach nie stwarza żadnego ryzyka uzależnienia. Za chwilę wyjaśnię, dlaczego. Przedtem jednak chcę dodać kilka słów pozwalających „oddramatyzować” konopie, aby zatrzymać psychozę, jaka narosła wokół tej rośliny.

Konopie są zwyczajną, pospolitą rośliną

Dawniej konopie były jedną z najpospolitszych roślin.

Na wsiach każdy szanujący się chłop uprawiał konopie, z których wytwarzał sznurki i worki. A nasiona konopi wykorzystywał jako pożywienie dla ludzi i do karmienia bydła.

niedziela, 16 grudnia 2018

9 oznak niedoboru jodu

Zmęczenie, nieuzasadnione przybieranie na wadze, suchość skóry, wypadanie włosów...

Może chodzi o niedobór jodu?

Instytucje zdrowia publicznego tak długo grzmiały o zagrożeniach wynikających ze spożycia soli, że powróciła choroba, którą uznawano już za przeszłość. Chodzi o wrodzony zespół niedoboru jodu, zwany dawniej kretynizmem!

Miliony Europejczyków dotyka niedobór jodu, między innymi w wyniku wzrostu cen ryb i owoców morza oraz zmniejszenia spożycia soli jodowanej. Tymczasem wiele osób nawet nie wie, że brakuje im niezbędnego dla zdrowia mikroelementu.

Takie same objawy jak przy niedoczynności tarczycy

Zmęczenie, nieuzasadnione przybieranie na wadze, wypadanie włosów, sucha i łuszcząca się skóra, uczucie zimna: wszystkie te objawy mogą wskazywać na niedobór jodu.

Takie same objawy występują w niedoczynności tarczycy (niedobór hormonów tarczycy).

Jod jest niezbędny do produkcji hormonów tarczycy. Bez jodu tarczyca źle funkcjonuje, powiększa się, a w skrajnych przypadkach pojawiają się wole. Wole to powiększenie tarczycy, które jest widoczne na szyi i może powodować jej deformację.

wtorek, 21 sierpnia 2018

Jesteśmy maszynami do produkcji kwasów

Wiele osób ma przed oczami te okropne sceny z filmów kryminalnych, w których przestępca próbuje się pozbyć ciała, polewając je w wannie kwasem.

Niewiele jednak osób wie, że te agresywne produkty, takie jak kwas solny, fosforowy lub siarkowy, nie występują wyłącznie w szarych, hermetycznych butelkach zabezpieczonych specjalną zawleczką.

Ty sam wytwarzasz groźne kwasy

Twój organizm wytwarza je ciągle, i to w wielkich ilościach!

  • Jedząc zwykłą sól stołową, w rzeczywistości spożywasz chlorek sodu, który stymuluje wytwarzanie kwasu solnego w organizmie!
  • Rafinowane produkty zbożowe (białe pieczywo, biały ryż, makaron pszenny) zawierają mnóstwo siarki i sprzyjają wytwarzaniu kwasu siarkowego!
  • Z mięsem i serami spożywasz fosfor, który sprzyja wytwarzaniu kwasu fosforowego!

Wszystkie te kwasy powinny nas rozpuszczać od środka.

Natura jednak zadbała o to.

Na szczęście istnieją substancje alkaliczne (zasadowe), które neutralizują kwasy.

Owoce i warzywa, świeże lub suszone, warzywa strączkowe, skrobiowe i bulwy (ziemniaki) zawierają wodorowęglany i potas, którym zawdzięczają to alkalizujące działanie.

sobota, 23 czerwca 2018

Rtęć, PCB, ołów… Czy powinniśmy zrezygnować z jedzenia ryb?

Nasze mamy i babcie zachęcały nas do jedzenia ryb, tłumacząc, że są zdrowe, bo zawierają dużo fosforu.

Kiedyś sądzono, że to fosfor sprawia, że umysł dzieci staje się błyskotliwy i… że dzięki temu będą one dostawały dobre oceny w szkole.

Dziś wiadomo, że to nieprawda.

Im więcej fosforu, tym większe… ryzyko zgonu(1).

Ale ryby są bardzo zdrowe z innych powodów: spożywanie ryb raz w tygodniu zmniejsza ryzyko śmierci z powodu incydentu sercowo-naczyniowego o 15%; wydaje się też, że zmniejsza ryzyko zachorowania na raka i chorobę Alzheimera(2). Te zalety ze spożywania ryb związane są z tym, iż są one cennym źródłem białka jodu, selenu, witamin i przede wszystkim, w przypadku ryb tłustych – kwasów tłuszczowych omega-3.

Omega-3 to kwasy tłuszczowe, które nadają ścianom naszych komórek elastyczności, zapewniają płynność krwi, utrzymują w dobrym stanie Twoje tętnice i oczy (siatkówka) oraz Twój układ nerwowy. Mają ogromny wpływ na Twoje zdolności umysłowe.

We współczesnej żywności występują bardzo rzadko, zaś ich głównym źródłem są tłuste ryby: łosoś, sardynki, sardele, makrele, śledzie.

Osobiście zalecam (nieustannie!) systematyczne spożywanie tłustych ryb ze względu na ich zawartość kwasów omega-3.

Niestety, ostatnie wiadomości znad morza są złe, bardzo złe.

sobota, 28 kwietnia 2018

Szokująca prawda o „świeżym” pieczywie z supermarketów

„Ciepłe”, „chrupiące”,  „prosto z pieca” – to trzy najważniejsze hasła mające zachęcić klientów do kupowania pieczywa w supermarketach. Niestety w większości przypadków taki „chleb z pieca” to specjalnie mrożona masa, która najpierw czeka pół roku w magazynie, a dopiero potem trafia do pieczenia. A z czego jest produkowana?

L-cysteina – magiczna substancja

Czytając etykietę na opakowaniu pieczywa, znajdziemy tam składnik o nazwie L-cysteina (E920). Jest to aminokwas, który dodaje się do mąki chlebowej, aby ciasto było miękkie i ciągliwe. Substancję tę produkuje się ze zbóż, ale nie jest to tania metoda, więc szukano innego źródła. Szybko okazało się, że L-cysteinę można otrzymać np. z piór kaczek (nie mylić z puchem używanym do produkcji ocieplanych kurtek) albo z jeszcze tańszego odpadu – ludzkich włosów odbieranych z salonów fryzjerskich (ludzkie włosy są jednym z najbogatszych źródeł tego aminokwasu).

Ta ostatnia metoda produkcji jest na tyle efektywna, że w Chinach zaczęto stosować ją na szeroką skalę. Oczywiście fabryki te nie chwalą się tym, jaki proces produkcyjny stosują. Co gorsza, polepszacz z ludzkich włosów trafia również do Europy i bardzo prawdopodobne jest to, że możemy go spotkać właśnie w głęboko mrożonym pieczywie z supermarketów.

Jak produkuje się L-cysteinę? 

Produkcja już od samego początku wygląda obrzydliwie. Najpierw wybiera się ludzkie włosy z zakładów fryzjerskich (albo z ich śmietników), które przeważnie są pełne resztek jedzenia, petów i innych śmieci. Następnie włosy te są ręcznie przebierane z zanieczyszczeń i przewożone do fabryk,

niedziela, 11 marca 2018

Fascynująca opowieść o królestwie smaków

Czy zdajesz sobie sprawę z niezwykłości aparatu smakowego mieszczącego się w buzi?

Prawdopodobnie nie. Większość z nas je zbyt szybko i na tyle niedbale, że zatraca smak pokarmów, które spożywa. Pod tym względem podobni jesteśmy wówczas do zwierząt.

Ślina zwierząt nie zawiera takich enzymów trawiennych jak ludzka ślina. Poza tym w otworze gębowym zwierząt znajduje się dużo mniej kubków smakowych i z tego powodu nie są one zdolne do rozróżniania tych samych smaków co ludzie. Dlatego nie poświęcają one czasu na delektowanie się jedzeniem, a po prostu je pochłaniają. Ludzie postępują często w taki sam sposób. Kilka szybkich ruchów żuchwą i jedzenie ląduje w brzuchu.

A jednak warto pamiętać, jak wielką rolę odgrywa ta niewielka część ciała, w której łączy się układ oddechowy i pokarmowy. Narząd, o którym mowa, pozwala na oddychanie, smakowanie, żucie, jedzenie, mówienie, gwizdanie, śpiewanie itd.

Kiedy brakuje w nim śliny, pokarmy tracą smak, zęby wypadają, powietrze nie przepływa prawidłowo, jedzenie trafia do niewłaściwego przewodu… Krótko mówiąc, ten niezwykły mechanizm ulega bolesnej dysregulacji.

Wyobraź sobie przez chwilę brak języka. Nie możesz bez niego mówić, jeść, a wszystko, co trafia do Twojej buzi, nie ma smaku. Nie wspominam już o trudnościach z przełykaniem.

A gdyby do tego wszystkiego zabrakło Ci też śliny, to nie przyniesie Ci ulgi nawet nieustanne przyjmowanie płynów.