piątek, 5 grudnia 2014

Magnez

Zanim przejdę do tematu chlorku magnezu, chciałbym podkreślić, że nie przestanę się starać, by wszystkie możliwe informacje – będące w opozycji do propagandy narosłej wokół Ebola – dotarły do jak najszerszego grona osób.

Kilka tygodni temu dowiedziałem się, że ONZ oszacowała, że potrzeba 1 MILIARD DOLARÓW na „walkę z Ebola”. Miliard! Dziewięć zer! 1 000 000 000 $.

Mogłoby się wydawać, że trzeba się cieszyć, iż wspólnota międzynarodowa mobilizuje się w ten sposób w obliczu problemów zdrowia publicznego.

Jednak trzeba zdać sobie sprawę, że tym samym jest to o tyle pieniędzy mniej na inne programy pomocowe, które są dużo tańsze w przeliczeniu na ocaloną osobę, a równie pilne.

Pamiętajmy, że w Afryce każdego roku umiera 15 milionów osób, czyli 45 tysięcy dziennie. Jest wiele ofiar z powodu braku wody pitnej, niedożywienia i infekcji, które można by było leczyć.

Na AIDS umiera 1,2 miliona osób rocznie. Malaria, której można zapobiegać i którą potrafimy już leczyć, zabija rocznie co najmniej 800 tysięcy Afrykanów.

środa, 12 listopada 2014

Szokujące składniki we frytkach McDonald’s

Można przypuszczać, że frytki McDonald’s zawierają 3 składniki: ziemniaki, olej i sól. Ale jeżeli tak myślisz, to daleko jesteś od prawdy.

Począwszy od ubiegłego roku McDonald’s rozpoczął kampanię przejrzystości, najprawdopodobniej by stworzyć wizerunek korporacji dbającej o zdrowie i świadomość konsumentów. W rezultacie firma stworzyła listę składników i technik przetwarzania dostępną na ich stronie internetowej. Z ciekawości, dokładnie wiem co jest w tych frytkach.

Okazuje się, że frytki McDonald’s zawierają 17 składników! Zawierają one:

Ziemniaki (Uff! Cieszę się, że jest to pierwszy składnik)

Olej rzepakowy – większość olei rzepakowych jest modyfikowana genetycznie.

Uwodorniony olej sojowy – podobnie jak olej rzepakowy, olej sojowy jest produkowany z genetycznie modyfikowanych nasion soi. Proces uwodornienia oleju sprawia, że zawiera więcej niezdrowych nasyconych kwasów tłuszczowych.

Olej słonecznikowy – zdrowy olej jadalny, ale podgrzewany do wysokiej temperatury na długo zanim zostanie zastosowany do gotowania, jest chemicznie zmieniony i jest źródłem stanów zapalnych ciała.

„Naturalny smak” – naturalny aromat McDonalda jest najwyraźniej uzyskany ze źródła roślinnego, ale określenie „naturalny” nie oznacza nic, ponieważ może zawierać nawet glutaminian sodu – toksynę nerwów i mózgu (MSG).

Dekstroza – rodzaj cukru.

Pirofosforan sodu – składnik jest najwyraźniej wykorzystywany do utrzymania koloru frytek. W dokumentacji przemysłu chemicznego jest wymieniony jako niebezpieczny w przypadku spożycia.

Kwasu cytrynowy – stosuje się jako środek konserwujący.

Dimetylopolisiloksan – wykorzystywany jako anty-pieniący środek. Ten chemiczny środek jest zazwyczaj stosowany w przemyśle jako uszczelniacz.

Olej roślinny do smażenia, który jest mieszanką 7 składników, w tym: olej rzepakowy, olej kukurydziany, olej sojowy, utwardzony olej sojowy zawierający tert-butylohydrochinon (TBHQ), kwas cytrynowy i dimetylopolisiloksan.

Omówiliśmy większość z tych składników powyżej. Olej kukurydziany, podobnie jak jego koledzy z soi i rzepaku, jest teraz głównie z genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy.

TBHQ jest to składnik na bazie ropy naftowej, podobny do butanu, stosowany jako środek konserwujący. Ten składnik ma związek z astmą, chorobami skóry, zaburzeniami hormonalnymi oraz w długoterminowych badaniach na zwierzętach – z rakiem i uszkodzeniami DNA.

Wbrew temu, co twierdzi McDonald’s swoim hasłem, nie jestem „lovin‚ it”!

Tłumaczenie: Olga Ka
Źródło oryginalne: www.getholistichealth.com
Źródło polskie: Wolna Polska

sobota, 8 listopada 2014

Niebezpieczny błąd przy podawaniu leków

Dziś opowiem o praktyce dość często stosowanej przy podawaniu lekarstw dzieciom lub osobom chorym lub starszym, które mają za mało śliny, by swobodnie przełykać.

Zamiast podawać lek w stanie takim, jak po wyjęciu z opakowania, często rozgniata się tabletki i otwiera kapsułki, a proszek z substancją leczniczą miesza z jedzeniem lub piciem, żeby „łatwiej poszło”. Z tym pozornie niewinnym zwyczajem wiążą się nieoczekiwane zagrożenia.

Obniżenie skuteczności o 40%

Badania przeprowadzone w Uniwersyteckim Ośrodku Szpitalnym w Rouen wykazały brak skuteczności farmakologicznej tak podanego leku w 40% przypadków.

Rozgniatając lek, zmniejszasz jego działanie, ponieważ cząstki aktywne mogą być wrażliwe na światło lub podatne na utlenianie.

Ale nie to jest najgorsze. Każdy lek ma swoją określoną postać farmaceutyczną. Technologia postaci leku to dyscyplina zajmująca się formą, w jakiej lek jest rozpowszechniany, tzn. jak wygląda (kształt, rozmiar, barwa). To wszystko wpływa na skuteczne wchłanianie leku przez Twój organizm.

czwartek, 2 października 2014

Ebola – rozpowszechnione kłamstwo

Jakiś czas temu prasa donosiła, że między marcem a sierpniem 2014 zmarło 1229 osób w całej Afryce, ale że nie są to sprawdzone dane.

Wirus Ebola
Jeśli wejdziesz na stronę internetową Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zauważysz, że tak naprawdę tylko 788 zgonów zostało formalnie zidentyfikowanych z powodu wirusa Ebola. Pozostałe przypadki to podejrzewane lub prawdopodobne.

Oczywiście to o 788 zgonów za dużo, ale trzeba je zestawić
z 1,2 milionem zgonów rocznie z powodu malarii oraz około
250 – 500 tysiącami zgonów rocznie z powodu sezonowej grypy.

Zdjęcia osób w maskach i jednoczęściowych kombinezonach zakładanych, aby zbliżyć się do osób podejrzanych o zakażenie wirusem, są bezsensowne i porównywalne do kiepskiego filmu science-fiction.

Wirus Ebola wcale nie przenosi się tak łatwo

Musi być bezpośredni kontakt z płynem biologicznym takim jak krew, kał czy wymiociny. Nie przenosi się przez powietrze. To oznacza, że jeśli osoba mówi lub kaszle, nie rozsiewa wirusa Ebola w otoczeniu. – wyjaśnia prof. Bruno Marchou, kierujący oddziałem chorób zakaźnych i tropikalnych w szpitalu Purpan w Tuluzie.

niedziela, 7 września 2014

Co zrobić w razie awarii jądrowej?

W razie awarii jądrowej Polska prawdopodobnie nie dysponowałaby wystarczającą ilością jodu, aby ochronić swoich obywateli. Mimo, że sama nie posiada elektrowni jądrowej, to przecież mają je nasi bezpośredni i dalsi sąsiedzi (prym wiodą tu Niemcy, Rosja i Francja).

Jedynym pozytywnym aspektem katastrof jest to, że mogą nas wiele nauczyć. Niestety, zwykle jesteśmy mądrzy dopiero po fakcie. Czy trzeba było aż strasznego tsunami i serii wypadków jądrowych w Fukushimie w marcu 2011 r., żeby się zorientować, iż pobliskie elektrownie atomowe któregoś dnia mogą ulec awarii?

We Francji kilka miesięcy później po wypadku w Fukushimie wybuchł jeden z pieców w centrum badań odpadów radioaktywnych w Marcoule (w departamencie Gard). W jego wyniku jedna osoba zmarła, a cztery zostały ranne. Władze francuskie błyskawicznie poinformowały, że nie było żadnego wycieku radioaktywnego ani chemicznego. Czyli nie było żadnego zagrożenia.

Notabene ta sprawa wydarzyła się 6 dni po niezwykłym umorzeniu wieloletniego śledztwa przeciwko francuskim urzędnikom państwowym, którzy ukrywali informacje o opadzie radioaktywnym z Czarnobyla. Podobnie rzecz się miała w Polsce. Długo będziemy pamiętać, że według ówczesnych władz chmura radioaktywna bardzo skutecznie skręciła o 180°, gdy tylko dostrzegła polską granicę.

W takiej sytuacji każdy ma prawo wyboru: może się nie martwić i zaufać władzom, które działają w sposób „odpowiedzialny” i w imię „ochrony” obywateli; albo może zastosować proste sposoby, aby ochronić siebie i swoich bliskich w razie awarii jądrowej.

sobota, 2 sierpnia 2014

Woda – naturalne lekarstwo na astmę i bóle głowy

Szanowny Czytelniku,

picie wody może być lekarstwem dla wielu osób cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawów, bóle pleców, głowy, astmę, zgagę, choroby sercowo-naczyniowe, a nawet depresję – twierdził dr Fereydoon Batmanghelidj – irański lekarz i autor ośmiu książek na ten temat(1).

Mimo że uczony zmarł już jakiś czas temu (w 2004 r.), to jego medyczne teorie wciąż budzą ogromne kontrowersje, a jego książki, przetłumaczone na 15 języków, nadal z powodzeniem sprzedają się na całym świecie.

Urodzony w bogatej rodzinie w 1931 roku Batmanghelidj uczył się w prywatnej szkole w Szkocji2(), po czym ukończył medycynę w Anglii. Powrócił do Iranu, aby przyczynić się do rozwoju sieci szpitali, jednak w 1979 roku podczas irańskiej rewolucji islamskiej, która zakończyła się obaleniem rządu szacha, został wtrącony do więzienia.

Wydano na niego wyrok śmierci, ale egzekucję odłożono w czasie, ponieważ personel więzienia potrzebował lekarza dla skazańców. To właśnie w tych tragicznych okolicznościach dr Batmanghelidj dokonał odkrycia, które miało zrewolucjonizować życie tysięcy pacjentów.

wtorek, 1 lipca 2014

Siedem Uniwersalnych Praw Wszechświata

Dawni mistycy, ezoteryczne i tajemne nauczania datujące się 5,000 lat wstecz, nauczyciele Starożytnej Grecji i Egiptu, pisma Wedyjskie Starożytnych Indii – wszyscy oni posiadali jeden wspólny główny wątek – 7 Uniwersalnych Praw Wszechświata. Gdy zrozumiemy i zaczniemy stosować się do nich doświadczymy głębokiej przemiany we wszystkich obszarach naszego życia.

Pierwsze trzy prawa są niezmienne, wieczne. Oznacza to, że każde z nich jest Absolutem, którego nigdy nie można zmienić ani przekroczyć w jakikolwiek sposób. Zawsze istniały i zawsze będą istnieć. Pozostałe cztery są prawami zmiennymi. Można je „lepiej” lub „gorzej” stosować do tworzenia własnej rzeczywistości. Nie oznacz to, że można je ignorować lub przeciwstawiać się im, gdyż i tak nadal rządzą naszą egzystencją. Ostatecznym celem jest opanowanie każdego z siedmiu praw, a dopiero wtedy można wykraczać poza prawa zmienne.

Prawa niezmienne.

1. Prawo Mentalizmu (umysłowości): Wszystko   jest umysłem; Wszechświat jest Mentalny; Wszechświat składa się z myśli.

Wszystko, co widzimy i doświadczamy w fizycznym świecie ma swój początek w niewidzialnym świecie umysłu. Mówi nam ono, że istnieje pojedyncza Uniwersalna Świadomość – Uniwersalny Umysł – z którego powstają wszystkie rzeczy.

wtorek, 10 czerwca 2014

Sól – po co ta batalia?

Całkiem możliwe, że kampanie społeczne namawiające, by jeść mniej soli, w niczym nie służą zdrowiu publicznemu. A to z powodu nadmiernego uproszczenia. Twierdzenie, że sól jest zła sama w sobie i powoduje choroby układu krążenia wciąż nie zostało potwierdzone przez naukę. Pytanie zatem: po co ta cała batalia o sól?

Kruche podstawy

Sól niebezpieczna dla zdrowia – to jeden z najbardziej sztywnych dogmatów zachodniej medycyny. Tymczasem bazuje on na zaskakująco słabych dowodach.

W 1904 r. francuscy lekarze stwierdzili, że 6 osób spośród wszystkich ich pacjentów chorujących na nadciśnienie spożywało bardzo dużo soli. Niepokój zapanował w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy amerykański naukowiec, Lewis Dahl z Brookhaven National Laboratory, oświadczył, iż zyskał jednoznaczny dowód na istnienie związku pomiędzy solą a nadciśnieniem. Faktycznie, wywołał nadciśnienie u szczurów poprzez karmienie ich solą w ilości odpowiadającej u człowieka pół kilograma sodu dziennie (średnie spożycie sodu przez Polaków wynosi dziennie 5 g, czyli 13 g soli).

Ale niedawno przeprowadzone badania, których wyniki opublikowano w „Cochrane Collaboration” obejmujące w sumie 6250 osób, nie wykazało żadnego solidnego dowodu, który by potwierdzał, iż zmniejszenie spożycia soli obniża ryzyko zawału, udaru mózgu czy śmierci.

Z kolei badanie opublikowane w „Journal of the American Medical Association” w 2011 r. wykazało, że niskie spożycie soli może wręcz zwiększyć ryzyko śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych.

piątek, 23 maja 2014

Cofanie cukrzycy w 30 dni

Jeśli udręką Twojego życia jest CUKRZYCA koniecznie to przeczytaj i obejrzyj zamieszczony tu film!
Czy cukrzyca jest rzeczywiście chorobą nieuleczalną?
Współczesna oficjalna medycyna nie zna sposobu jej leczenia, proponując pacjentom codzienne zastrzyki insuliny przez resztę życia.



Tymczasem film przedstawia sześcioro ochotników, których zaproszono do centrum terapii naturalnej w Arizonie na 30 dni. Tyle właśnie trwa program leczenia cukrzycy wyłącznie za pomocą diety.                                                                          

Diety stricte wegańskiej, gdzie spożywanego jedzenia nie poddaje się obróbce termicznej powyżej 50 st.C. a spożywane warzywa, owoce, orzechy i kiełki pochodzą z upraw ekologicznych. Oto cała tajemnica leczenia cukrzycy.
Poznajemy losy sześciu osób, z których dwójka ma cukrzycę Typu I, pozostali Typ II.

Większość z nich już po 24 godzinach kuracji zaprzestaje brania insuliny oraz przyjmowania jakichkolwiek dodatkowych leków. Obserwujemy postępy w leczeniu, pojawiające się problemy i zachodzącą transformację. Inspirujący dokument.

Warto obejrzeć film, by później wypróbować na swoim organizmie. Przecież na pewno nie zaszkodzimy sobie a skoro pomaga innym, może również nam pomoże?

środa, 14 maja 2014

Pozwól gorączce rosnąć

Pierwszą reakcją większości lekarzy, rodziców i chorych jest chęć zbicia gorączki, gdy przekracza 38°C.

W przypadku infekcji wirusowych (czyli znacznej większości przypadków!) to jednak ogromne głupstwo, a za chwilę zrozumiesz, dlaczego.

Wirusy najczęściej dostają się do organizmu przez usta lub nos. Atakują komórkę, namnażając się w jej wnętrzu, aż ta przepełniona ich milionami, nabrzmiewa niczym jajko.

Zaatakowana komórka obserwowana pod mikroskopem elektronicznym przypomina plastry pszczele – to właśnie wirusy, ściśnięte niczym przegrody w plastrze miodu! Całkowicie ogarnięta wirusem komórka umiera i pęka, a wirusy wydostają się z niej i rozprzestrzeniają się w organizmie. Każdy z nich atakuje inną, zdrową komórkę, a cały cykl rozpoczyna się od początku.

Rozprzestrzenianie się wirusa odbywa się więc bardzo szybko. Miliardy komórek mogą zostać zaatakowane w przeciągu kilku godzin. Umiera ich tak wiele, że szybko odczuwasz ich straty w organizmie – bolą Cię stawy, głowa, mięśnie, brzuch, uszy lub inne części ciała.

Na szczęście organizm nie pozostaje bezczynny w obliczu inwazji wirusów.

czwartek, 1 maja 2014

Wpływ zakwaszenia na stan zdrowia organizmu

Dlaczego zachowanie równowagi kwasowo-zasadowej jest tak bardzo ważne?

Temat jest tak ważny i tak ciągle niedoceniany, że poświęcimy mu wyjątkowo dużo uwagi. Nawet nauka naszego zachodniego kręgu kulturowego i medycznego już dawno odkryła, że chroniczne zakwaszenie organizmu, na które cierpi przeważająca część populacji ludzkiej prowadzi do poważnych niedyspozycji i chorób. Medycyny Wschodu – chińska, tybetańska, hinduska Ayurveda i inne wiedziały o tym od dawna.

Nasz organizm – to skomplikowany, niezwykle precyzyjnie funkcjonujący mechanizm, w którym przebiegają różnorodne procesy i zachodzą rozmaite reakcje biochemiczne i elektroniczne (tak, tak – elektroniczne, piszę o tym w trzeciej części cyklu p.n. „Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu”). Wszystkie te reakcje mogą przebiegać w sposób optymalny, ale jedynie w ściśle określonych warunkach.Cały ludzki metabolizm – to wysoce skomplikowana gra, w której granice tolerancji istnieją, ale są bardzo wąskie.Wszystkie reakcje, cały proces przemiany materii wymaga obecności nie tylko określonych substancji (białek, tłuszczów, witamin, węglowodanów, składników mineralnych, enzymów itp.), ale również ściśle określonej temperatury i  ściśle określone wartości pH, czyli określonego stężenia zasad i kwasów.

Różnorodne procesy, wszelkie skomplikowane reakcje zaczynają się już na szczeblu podstawowym – na poziomie pojedynczej komórki.Każda komórka – to tętniący życiem mikrokosmos. Od prawidłowej pracy komórki zależy funkcjonowanie tkanek, narządów i w końcu całego organizmu.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Niepokojące zgrubienie na szyi

Szanowny Czytelniku,

pewnego ranka budzisz się i zauważasz w lustrze małego guza przy podstawie szyi, tuż nad obojczykiem. Przesuwasz po nim palcem i faktycznie czujesz niepokojące zgrubienie pod krtanią. Ogarnia Cię lęk. Nie martw się jednak, najprawdopodobniej jest to zwykły guzek tarczycy.

Tarczyca jest gruczołem w kształcie motyla, znajdującym się w gardle. Wytwarza ona tyreoglobulinę, czyli białko, które łączy się z jodem w celu wyprodukowania hormonów: trójjodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4). Te transportowane przez krew hormony są niezwykle ważne, ponieważ wpływają na wszystkie organy, tkanki i komórki ciała. To również one pozwalają każdej z komórek na przyswajanie tlenu. Bez hormonów tarczycy człowiek znajdowałby się w stanie wegetacji, bez możliwości poruszania się.

Guzki tarczycy są zatem małymi okrągłymi naroślami, bardzo często pojawiającymi się w tarczycy. Szacuje się, że jedna na dwie osoby powyżej pięćdziesiątego roku życia ma co najmniej jednego takiego guza. Co więcej, występują one cztery razy częściej u kobiet niż u mężczyzn, jednak w zdecydowanej większości przypadków nie powodują żadnych problemów – nawet te, które pojawiają się w formie cyst, czyli, gdy wypełnia je płyn.

Jednocześnie rozmiar guzka nie ma żadnego związku z jego „złośliwością”, czyli zagrożeniem dla zdrowia. Jeśli zauważysz u siebie dużego guza, powody do obaw nie są wcale większe niż przy małym. Wiele osób żyje z naroślami o średnicy 3 cm (czyli prawie wielkości piłki do ping-ponga!) i ma się świetnie.

niedziela, 30 marca 2014

Czy warto odstawić gluten?

Jedni pytają, jak pokarm tak długo istniejący i tradycyjny jak pszenica (główne źródło glutenu) mógł stać się z dnia na dzień tak szkodliwy dla zdrowia. Inni chcą wiedzieć jak się odżywiać, skoro nie można jeść ani zbóż, ani produktów mlecznych.

Nie mogę zdecydować za Ciebie, czy powinieneś zrezygnować z glutenu. Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, muszę sięgnąć bardzo daleko do tradycyjnego stylu życia człowieka, porównać go do stylu obecnego, gdy zaczęliśmy spożywać zboże, a więc również gluten. Następnie wyjaśnić skutki zdrowotne wywoływane przez nowe gatunki pszenicy powstałe w wyniku krzyżowania (hybrydyzacji), które spożywamy w ogromnych ilościach od lat 60. ubiegłego wieku.

Jeśli moja argumentacja do Ciebie przemawia i odnajdujesz u siebie objawy nietolerancji glutenu, o których piszę, możesz na próbę wyeliminować gluten, aby sprawdzić różnicę. Ale wybór należy do Ciebie.

Pszenica – błogosławieństwo dla ludzkości

Powiedzmy to wprost: pszenica, która jest naszym podstawowym źródłem glutenu, to błogosławieństwo dla ludzkości. Bez niej, bylibyśmy jeszcze w jaskiniach, przemierzając Ziemię w poszukiwaniu larw, liści, korzeni, jagód i zwierząt.

piątek, 21 marca 2014

Sok z brzozy – cud natury

Oskoła, bzowina – tak nasi przodkowie nazywali sok z brzozy. Na wiosnę Polacy, Szkoci, Norwegowie, Węgrzy czy Słowacy z palącą niecierpliwością oczekiwali na upuszczanie soku z budzących się do życia drzew. Najlepszy był sok pozyskiwany z grubych gałęzi rosnących od południowej strony. Drzewo musiało mieć przynajmniej 10 lat. Trzeba było zrobić w nim otwór, umocować rynienkę lub rurkę i podstawić 2-, 3-litrowe naczynie.

W niejednej tradycji była to wręcz gorączka opanowująca masowo Europę. Uzbrojeni w noże, wiaderka i rurki, setki tysięcy ludzi szturmowało lasy, aby zebrać trochę cennego soku z brzozy. Sok ten był bowiem symbolem odnowy, uznawanym jako sposób wzmocnienia organizmu, by móc sprostać wyzwaniom przez cały następny rok.

Na szczęście obecnie również odkrywamy na nowo moc soku z brzozy. Coraz częściej możemy go kupić w sklepach ekologicznych albo w gospodarstwach agroturystycznych. Sprawdź, dlaczego warto go pić, szczególnie po zakończeniu zimy.

Zimowe szkody

Zimno charakterystyczne dla tej pory roku powoduje, że ograniczamy naszą aktywność fizyczną i zwiększamy spożycie produktów bardziej kalorycznych i zwierzęcych, zawierających tym samym więcej zanieczyszczeń chemicznych kumulowanych w tkance tłuszczowej zwierząt. Pokarmy spożywane zimą są słodsze, uboższe w witaminy i antyoksydanty.

piątek, 7 marca 2014

Dlaczego wolę mleko migdałowe?

Zanim pierwszy raz zalałem płatki kukurydziane mlekiem migdałowym, spodziewałem się najgorszego. Zachodziłem w głowę, jakim cudem „mleko roślinne”, wyprodukowane w nie wiadomo jaki sposób, może przypominać mleko od krowy.

Niespodzianka była przemiła. Przekonałem się, że płatki smakują jak zwykle, są tak
samo aksamitne, a nawet bardziej świeże i lekkostrawne.

Płatków kukurydzianych nie jem już od dawna, ale wciąż pijam ze smakiem mleko migdałowe.

Zachęcam do tego i Ciebie. Mleko od krowy może powodować sporo problemów zdrowotnych (alergia, nietolerancja, stan zapalny czasem prowadzący do chorób przewlekłych), zaś mleko migdałowe ma same zalety:

  • nie zawiera laktozy, czyli cukru mlecznego, którego większość dorosłych nie jest w stanie prawidłowo strawić,
  • świetnie smakuje,
  • posiada wiele niezbędnych składników odżywczych: witaminę E (dobra dla skóry), żelazo i witaminę B2 (korzystna dla mięśni), a także wapń i witaminę D,
  • nie trzeba go trzymać w lodówce,

czwartek, 27 lutego 2014

Prostata: nie martw się niepotrzebnie

Szanowny Czytelniku,

leczenie raka prostaty wymaga przede wszystkim mądrości i refleksji.

Należy spokojnie rozważyć wszystkie za i przeciw. Zbyt duże ryzyko wiąże się z podjęciem złej decyzji, która niesie za sobą poważne konsekwencje. W żadnym wypadku nie postępuj tak jak w przypadku przeziębienia czy anginy – nie czekaj, aż lekarz przepisze receptę i zaproponuje skuteczną metodę leczenia.

Bo tak naprawdę, przy obecnym stanie wiedzy medycznej, wybór dobrej metody leczenia prostaty wypływa od samego pacjenta i jego priorytetów. Pozostawienie decyzji lekarzowi po prostu nie wchodzi w grę. Za chwilę zrozumiesz, dlaczego.

Najpierw jednak krótkie przypomnienie informacji o prostacie.

Prostata jest gruczołem (wyłącznie męskim), znajdującym się pod pęcherzem i produkującym płyn nasienny. Przez prostatę przebiega też cewka moczowa, czyli przewód wyprowadzający spermę i mocz.

Z wiekiem prostata rośnie. Jeśli powiększa się zbyt szybko, mówi się o łagodnym rozroście gruczołu krokowego lub potocznie – przeroście prostaty. Główną konsekwencją jest zwężenie cewki moczowej, co powoduje trudności z całkowitym opróżnieniem pęcherza. W konsekwencji konieczne jest częstsze oddawanie moczu, szczególnie w nocy. Może być to uciążliwe, jednak nie stanowi zagrożenia samego w sobie.

piątek, 21 lutego 2014

Inna droga do zdrowia prof. Nieumykawina

''Ludzie błagają Boga o zdrowie. Nikt jednak ze śmiertelników nie myśli, że zachowanie zdrowia leży w jego własnych rękach'' - Demokryt

Ten zapewne znany już Czytelnikom  naukowiec, członek rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych, autor 200 prac naukowych, związany przez 30 lat z projektem „Szpitala Kosmicznego” i niezliczonymi wyróżnieniami światowej nauki, podaje zwykłym ludziom prosty sposób na zdrowe, długie szczęśliwe życie bez konieczności uciekania się do medycyny konwencjonalnej.

Biologiczna strona człowieka oparta jest na samoregulującym się, niezawodnym i najdokładniejszym systemie wmontowanym w nasz organizm pod warunkiem, że będziemy go prawidłowo obsługiwać.
Wskaźnikiem prawidłowej pracy naszego organizmu jest równowaga kwasowo-zasadowa we krwi człowieka i powinna wynosić 7,4 pH w przyjętych granicach wahań +/-  (0,1-0,15).

Przyjmując skalę równowagi kwasowo-zasadowej od 1 do 14 to środek tej skali tzn. „7”,  wyraża stan obojętny. Wszystkie wskaźniki powyżej 7 - to są zasady a poniżej 7 - kwasy. Dla organizmu człowieka nawet 7,4 pH przyjmuje się jako środowisko słabo-kwaśne a poniżej 7 to już są wzmocnione kwasy. W takim kwaśnym środowisku pojawia się cytoza i stąd już bliska droga do poważnych chorób a w  przypadku braku zmian tych warunków nawet   śmierć.

czwartek, 13 lutego 2014

Witamina B17 (laetrile) - lekarstwo na raka

Witamina B17 (laetrile) od lat w medycynie alternatywnej odnosi niewiarygodnie skuteczne działanie w leczeniu nowotworów i profilaktyce przeciwko rakowi.

Naukowcy “odkrywają” witaminę B17 (Laetrile)

Grudzień 2000.
Australijskie gazety donoszą,, że naukowcy w Londynie odkryli “ naturalny system produkujący cyjanek potasu, wytwarzany przez rośliny”, którego zadaniem byłoby lokalizowanie i niszczenie tumorów rakowych u ludzi. Chociaż badacze przedstawiają kassawe, jako roślinne źródło cyjanku aktywnie niszczącego tumory, to KCN zawarty w kassawie jest dokładnie taki sam jak i ten znajdujący się w pestkach moreli, czyli źródle zniesławionej i zakazanej witaminy B17 Laetrile.

Nie jest to wcale nowe odkrycie, ale tylko lekko zmodyfikowana wersja pracy sławnego biochemika dr Ernsta Krebsa, który 40 lat wcześniej zidentyfikował i wyodrębnił witaminę B17. Krebs i jego współpracownicy zaatakowani zostali wściekle przez AMA ( American Medical Association) i międzynarodowe kompanie farmaceutyczne przypuszczalnie dlatego, że jako witamina produkowana z pestek moreli B17 Laetrile nie mogła zostać opatentowana w celu dostarczania ogromnych profitów dla udziałowców.

piątek, 7 lutego 2014

Czy mleko wywołuje trądzik?

Niezależnie od tego, jak ciężką ma postać, trądzik potrafi zaważyć na naszym usposobieniu, a nawet na całej egzystencji. Nawet wesoła, towarzyska i otwarta osoba wraz z pojawieniem się problemów trądzikowych może stracić pewność siebie, uciekać od spojrzeń innych lub nawet unikać kontaktów z ludźmi.

A zatem, biorąc pod uwagę potencjalny wpływ na samopoczucie danej osoby, trądzik staje się problemem zdrowotnym zasługującym na poważne potraktowanie.

Wystarczy przecież kilka wyprysków, które „złośliwie” pojawią się w najbardziej widocznych miejscach i w najgorszym możliwym momencie, by długo oczekiwane spotkanie, wyjście z przyjaciółmi czy uroczyste przyjęcie zamienić w koszmar.

Nic zatem dziwnego, że wiele osób ucieka się do stosowania leków, by przeciwdziałać tym nieprzyjemnym niedoskonałościom. Problem w tym, że leki dostępne na receptę mogą powodować skutki, których nazwanie „ubocznymi” lub „niepożądanymi” byłoby eufemizmem.

Leki mogą spotęgować problem

Zacznijmy od najpowszechniejszego leku na ciężką postać trądziku – izotretynoiny (Aknenormin, Axotret, Curacne, Isoderm, Izotrexin, Izotek, Roaccutane, Tretinex), która w 80% przypadków wywołuje dodatkowe problemy zdrowotne.

wtorek, 28 stycznia 2014

Czy to rak? Jakie symptomy powinny Cię zaniepokoić?

Praktycznie każdy z nas zna kogoś, kto chorował na raka. Najczęściej nikt nie zauważał rozwoju tej choroby. W najlepszym przypadku osoba dotknięta chorobą mówiła sobie – hmm, coś jest nie tak. Czy są oznaki, które powinny wzbudzić Twój niepokój? Czy można nauczyć się rozpoznawać symptomy rozwoju chorób nowotworowych u siebie i innych, co mogłoby ocalić życie, pozwolić zyskać na czasie w walce z rakiem?

Tak, istnieją takie symptomy – dla lekarzy są one powodem do podejrzewania raka. W większości są to proste objawy i do zaobserwowania ich nie jest potrzebne stosowanie sprzętu medycznego. Obserwując swoje ciało i wysyłane przez nie sygnały, możesz sam zyskać na czasie w walce z chorobą.

Rak budzi strach

Obecnie nie jest możliwe nieodczuwanie strachu przed rakiem lub niemyślenie o nim. Rak stał się popularny, gdyż w klasyfikacji przyczyn zgonów zajmuje niemal to samo miejsce co choroby sercowo-naczyniowe (udary mózgu, zawały itp.). Rak może dotknąć każdego.

Chociaż wszyscy o tym mówią, myślą, to nieustannie widujemy ludzi przychodzących do lekarza lub nawet szpitala z bardzo zaawansowanym nowotworem, który wręcz „rzuca się w oczy”. Przykładem może być kobieta udająca się do lekarza pierwszego kontaktu z zupełnie innej przyczyny, u której ten odkrywa trzy centymetrowy guz w piersi.

piątek, 17 stycznia 2014

Chorujemy z braku tlenu

Chorujemy z braku tlenu Przy alergii, astmie, miażdżycy, osteoporozie, depresji i chorobach układu krążenia nie musisz brać silnych leków ani poddawać się operacji – twierdzi ukraiński profesor, Konstantyn Buteyko. Wystarczy odpowiednio oddychać, by uzdrowić cały organizm!
 
Metoda profesora Buteyki, coraz popularniejsza na całym świecie, nazywana jest najczęściej gimnastyką oddechową lub oddychaniem przeponowym. Jest to sposób oddychania podobny do tego, jaki stosują jogini (nazywany przez nich pranajama) – tyle że w metodzie Buteyki gimnastyka oznacza samo oddychanie, a nie ćwiczenia fizyczne, przy okazji których oddychamy w szczególny sposób. Oddychanie Buteyki jest też płytsze i bardziej fizjologiczne niż joginów.

Chorujemy z braku tlenu.
W metodzie tej chodzi o to, żeby dotlenić wszystkie komórki, czyli dać im więcej tlenu niż mogą dostać przy normalnym oddychaniu

Buteyko Pawlowicz Konstantyn urodził się 150 km od Kijowa w niewielkiej miejscowości Iwanitsa  27 stycznia 1923 roku. Z racji swojego wychowania  Buteyko odziedziczył po ojcu zainteresowanie maszynami, dostał się nawet na studia na Politechnikę Kijowską . Jednak jego plany pokrzyżował wybuch wojny. Konstantyn, jak większość ówczesnych ludzi został wcielony do armii.
Po zakończeniu wojny Buteyko inspirowany swoimi doświadczeniami postanowił studiować, lecz już nie na politechnice. Jego zamiarem było zajęcie się najbardziej skomplikowaną maszyną – ludzkim ciałem.

sobota, 11 stycznia 2014

Leczenie raka czyli nowotwór to grzyb uleczalny

Ukrywane fakty na temat zdrowia

Ok. 8 mln ludzi umiera rocznie na raka, największą przyczynę zgonów w wieku poniżej 85 lat; w samym USA – ponad pół mln rocznie, 1 na 4 zgony. Globalna liczba wzrośnie do 12 mln do 2030 r. Z dnia na dzień odbierają nam swobody, by chronić obywateli przed terroryzmem, kiedy ci wszyscy cierpią i umierają z powodu choroby, leczenia której systematycznie odmawia klika medyczno-farmaceutyczna.

Organizacje charytatywne zbierają ogromne sumy na finansowanie badań ‘nad środkiem’, którego establiszment nie chce znaleźć. Wspólnie możemy to zmienić.

W biuletynie z 9. sierpnia dr Richard Day, szef rockefellerowskiej organizacji eugenicznej Planowane Rodzicielstwo, zanim powiedział na spotkaniu lekarzy w Pittsburgu w (1969) o ludobójczym planie, poprosił o wyłączenie sprzętu nagrywającego i nierobienie notatek. Ale ktoś i tak przekazał treść wystąpienia: Obecnie możemy wyleczyć prawie każdy nowotwór. Informacja o tym jest w Instytucie Rockefellera, jeśli zdecyduje się ją ujawnić.

Wielka Farmacja nie ma zamiaru wyleczyć raka, bo ciągnie ogromne zyski z leczenia środkami wyniszczającymi, zabijania truciznami typu chemioterapia. Nie chodzi nawet o pieniądze.

sobota, 4 stycznia 2014

Czerwone mięso: więcej chorób jelit

Szanowny Czytelniku,

w XX wieku znacznie zwiększyła się częstotliwość występowania chorób jelit (nowotworów i zapaleń układu trawiennego oraz choroby uchyłkowej jelit). Główną tego przyczyną jest prawdopodobnie wzrost spożycia niskogatunkowego czerwonego mięsa: wędlin i mięsa z hodowli przemysłowych.

Mięso, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu było luksusem, na który można było sobie pozwolić najwyżej dwa razy w tygodniu, dziś jest wszechobecne na naszych stołach. Jedząc w restauracji, wybieramy zwykle bez zastanowienia: jeśli nie rybę, to koniecznie mięso. A wybierając danie jarskie, narażamy się na zdziwienie i zdumione spojrzenia.

Tymczasem dane statystyczne mówią jednoznacznie: we wszystkich krajach świata, w których rośnie spożycie czerwonego mięsa, wzrasta również występowanie chorób układu trawiennego(1).

Rak jelita grubego

Zapadalność na nowotwór jelita grubego wzrosła wszędzie tam, gdzie zwiększyło się spożycie wołowiny.