piątek, 17 stycznia 2014

Chorujemy z braku tlenu

Chorujemy z braku tlenu Przy alergii, astmie, miażdżycy, osteoporozie, depresji i chorobach układu krążenia nie musisz brać silnych leków ani poddawać się operacji – twierdzi ukraiński profesor, Konstantyn Buteyko. Wystarczy odpowiednio oddychać, by uzdrowić cały organizm!
 
Metoda profesora Buteyki, coraz popularniejsza na całym świecie, nazywana jest najczęściej gimnastyką oddechową lub oddychaniem przeponowym. Jest to sposób oddychania podobny do tego, jaki stosują jogini (nazywany przez nich pranajama) – tyle że w metodzie Buteyki gimnastyka oznacza samo oddychanie, a nie ćwiczenia fizyczne, przy okazji których oddychamy w szczególny sposób. Oddychanie Buteyki jest też płytsze i bardziej fizjologiczne niż joginów.

Chorujemy z braku tlenu.
W metodzie tej chodzi o to, żeby dotlenić wszystkie komórki, czyli dać im więcej tlenu niż mogą dostać przy normalnym oddychaniu

Buteyko Pawlowicz Konstantyn urodził się 150 km od Kijowa w niewielkiej miejscowości Iwanitsa  27 stycznia 1923 roku. Z racji swojego wychowania  Buteyko odziedziczył po ojcu zainteresowanie maszynami, dostał się nawet na studia na Politechnikę Kijowską . Jednak jego plany pokrzyżował wybuch wojny. Konstantyn, jak większość ówczesnych ludzi został wcielony do armii.
Po zakończeniu wojny Buteyko inspirowany swoimi doświadczeniami postanowił studiować, lecz już nie na politechnice. Jego zamiarem było zajęcie się najbardziej skomplikowaną maszyną – ludzkim ciałem.

W 1946 roku podjął studia w Moskiewskim Instytucie Medycyny. Podczas trzeciego roku miało miejsce doświadczenie, które w pewien sposób nakierowało go na późniejszy kierunek poszukiwań. W ramach praktycznych zadań miał monitorować oddech chorych pacjentów.
Spędził setki godzin siedząc na krawędzi łóżka i rejestrując wzór oddychania pacjentów, tuż przed śmiercią . Zauważył dzięki temu znaczne pogłębienie oddechu przed zgonem.
Wykorzystując tą wiedzę był w stanie prognozować w przybliżeniu ile dni lub godzin życia komuś pozostało.

W 1952 Buteyko ukończył studia.  Dalej zainspirowany swoimi doświadczeniami kontynuował eksperymenty związane z oddychaniem. Grupie zdrowych osób nakazał oddychać bardzo głęboko przez dłuższy okres czasu . Zauważył wtedy, iż nie tylko nastąpiło pogorszenie samopoczucia badanych osób, ale powstały również dodatkowe symptomy w postaci początkowo zawrotów i nudności, które potem przeszły w duszenie, rzężenie aż w końcu prowadziły do utraty przytomności. Podczas drugiego miesiąca swojej pracy zaczął pojawiać się u niego zaskakujący wniosek, mianowicie to, że pewne choroby mogą być następstwem zbyt głębokiego oddychania.

Od pewnego czasu sam cierpiał na nadciśnienie i zastanawiał się nad przyczyną jego powstania. Mierząc poziom dwutlenku węgla w swoim ciele  odkrył, że jest on na niższym poziomie niż powinien. W świetle tego odkrycia było oczywiste, że to właśnie sposób oddychania był przyczyną obniżenia jego poziomu. Teoretyzował dalej, że poprawiając swoje oddychanie / spłycając je/ wprowadzi więcej dwutlenku węgla do swojego organizmu i tym samym przywróci zachwianą harmonię .Wkrótce wytrenował się tak, aby oddychać płytszą metodą . W następstwie tego wyrównała się u niego wcześniej często zaburzona akcja serca, ustąpiły także trapiące go bóle głowy . Zaobserwował przy tym, że jeżeli tylko wracał do głębszego sposobu oddychania, to nieprzyjemne symptomy natychmiast powracały.

Wkrótce przestrzegając swojej metody, uzdrowił się zupełnie . Oczywiście od razu zaczął sprawdzać poprawność swoich wniosków na pacjentach . Mierzył wzory oddychania u chorych na anginę, astmę oraz wiele innych dolegliwości, odkrywając bez zaskoczenia, że wszyscy chorzy są  przehiperwentylowani. Kiedy Buteyko namówił ich na rozpoczęcie odpowiedniego sposobu oddychania, symptomy ich choroby stopniowo zanikały . Jak łatwo się domyślić, przy powrocie do starych wzorów natychmiast powracały. W tym momencie zrozumiał, że natknął się na bardzo ważne odkrycie, coś co może całkowicie zmienić uznawane do tej pory teorie .Warto w tym momencie wyjaśnić do czego tak naprawdę potrzebny jest w naszym organizmie dwutlenek węgla i dlaczego zbyt głębokie oddychanie prowadzi do niedotlenienia.

Konstantin Buteyko
1923 - 2003
W jednym z wywiadów dr Buteyko mówi :
Dwutlenek węgla kojarzy się ludziom z czymś złym, zbędnym. Przecież oddychamy właśnie po to, by przyswoić tlen, a wydalić dwutlenek węgla. Tak naprawdę jednak potrzebujemy dwutlenku węgla tyle, że nie tego, który produkują mitochondria naszych komórek i który wydalamy, ale tego, który przyswajamy wraz z tlenem, kiedy robimy wdech.

Dwutlenek węgla jest konieczny, by zaszedł tzw. efekt Bohra, czyli przenikanie tlenu z płuc do krwi. W dodatku potrzebujemy tego dwutlenku znacznie więcej, niż dostajemy! Powietrze zawiera tylko 0,03% CO2; aby nastąpił efekt Bohra, potrzebne jest zaś 6–6,5%. Organizm jest w stanie magazynować dwutlenek węgla w pęcherzykach płucnych, jeśli jednak oddychamy niewłaściwie lub zbyt intensywnie (np. podczas biegu), zapasy się kurczą i we krwi jest za mało tlenu. Od tego, zdaniem Buteyki, zaczyna się większość chorób. Aż 70% europejczyków jest permanentnie niedotlenionych! Buteyko przez ponad 40 lat badał chorych na astmę i stwierdził u wszystkich, bez wyjątku, za mały poziom CO2.

Buteyko wielokrotnie udowadniał poprawność swojej metody, którą sprawdził w warunkach laboratoryjnych na bardzo wielu przypadkach. Lecz jak można się domyśleć propagowanie skutecznej, nieinwazyjnej metody spotkało się ze sporym sprzeciwem w środowisku medycznym.  To przyznawano mu środki na badania, to nagle rzucano kłody pod nogi tak, by w końcu w 1968 zamknięto jego laboratorium, zwolniono personel nie dając alternatywnych ofert zatrudnienia, a cały sprzęt skonfiskowano, bądź po prostu rozkradziono.

Jednak pomimo tego, nie udało się całkowicie zablokować odkrycia . Wyszkolony zespół terapeutów już niestety nie oficjalnie, szeroko wykorzystywał metodę do leczenia w wielu miastach Związku Radzieckiego.  W końcu pasmo sukcesów i pewnie też zmiana czasów w Rosji spowodowało, że w 1980 roku ponownie zainteresowano się metodą. Próba została przeprowadzona w Instytucie Pediatrii w Moskwie. Badania potwierdziły  w 100% wcześniejsze odkrycia. Teraz już  oficjalnie  uznano jego skuteczność .
Metoda została zalecana zwłaszcza dla leczenia astmy, alergii, zapalenia oskrzeli, nieżytów nosa, a także zaburzeń snu.

Dr Buteyko opracował również prostą metodę dzięki której, bez używania specjalistycznego sprzętu sami możemy zmierzyć poziom dwutlenku węgla w naszym organizmie . Jedyne czego będziemy potrzebowali, to stoper.
Należy usiąść przyjmując komfortową, ale raczej prostą pozycję . Przez chwilę oddychamy miarowo, naturalnie i swobodnie . Po jednym z wydechów zatrzymujemy powietrze i włączamy stoper. Kiedy zaczynamy odczuwać dyskomfort z powodu wstrzymania oddechu.

Powracamy do normalnego oddychania, jednocześnie zatrzymując czas na stoperze.
Wg dr Butelki zdrowa osoba powinna bez problemów wstrzymać oddech 40 do 60 sekund, a nawet dłużej bez żadnych problemów. Poniżej tego czasu należy uznać, że z naszym zdrowiem jest coś nie tak. Prawdopodobnie chodzi o sposób życia, złe nawyki żywieniowe, brak odpowiedniej ilości ruchu itp. Poniżej 10 sekund – mamy poważne przewlekłe problemy zdrowotne i powinniśmy w takim wypadku zapytać o radę lekarza.

Istnieją proste wskazówki które mogą pomóc nam wyregulować poziom dwutlenku węgla, a tym samym oddech:
  •  podczas oddychania trzymaj usta zamknięte
  •  próbuj oddychać mniej niż normalnie / wystrzegając się jednak nadmiernego        dyskomfortu/
  •  kontroluj swój oddech podczas uprawiania sportu
  •  przejdź na dietę
Istnieją oczywiście również bardziej precyzyjne wskazówki . Jeżeli jesteśmy zainteresowani tą metodą, najlepiej byłoby odnaleźć wykwalifikowanego instruktora,  ewentualnie można nabyć odpowiednie materiały aby poszerzyć swoją wiedzę.
Jedynie jako przykład podam metodę bardziej konkretną. Jednak jak w wypadku większości ćwiczeń oddechowych, jeszcze raz powtórzę, najlepiej jest je wykonywać pod okiem osoby mającej odpowiednie doświadczenie.

Poprzez celowy wysiłek musimy wydłużać wdech do 2-3 sekund, a wydech - do 4-6 sekund, po czym należy zrobić pauzę o długości 4-6 sekund. Jednocześnie nie należy zwiększać głębokości wdechu ! Oprócz tego, co jakiś czas (1 raz na każde 5-10 min.) po zwykłym (nie głębokim wydechu należy wykonać pełne zatrzymanie oddechu, ile tylko będzie można wytrzymać )

Stopniowo sumaryczny dobowy czas zatrzymania oddechu po wydechu należy zwiększać do 1-2 godz. (i więcej) na dobę. Np. zatrzymanie oddechu na 25 sek., powtarzane co każde 5 min., da w sumie czas zatrzymania 1 godz. w ciągu doby (jeśli będzie się to wykonywało w 12-godzinnej, świadomej części doby). Im cięższa choroba, tym dłuższy powinien być sumaryczny czas zatrzymania oddechu. Osiągnie się znaczną poprawę, jeśli łączny czas zatrzymań wyniesie 30-40 min. na dobę, aby to osiągnąć, trzeba ćwiczyć w opisany wyżej sposób 2-3 miesiące. Po każdym zatrzymaniu oddechu można oddychać w sposób dowolny (nawet bardzo głęboko), dopóki nie ustabilizuje się normalny rytm oddechu; po 5 minutach - kolejne zatrzymanie itd.

Obecnie metoda Buteyko  jest najczęściej wykorzystywana do leczenia astmy, jednak przypisywane jest jej bardzo szerokie spektrum działania. Podam tu kilka, często wymienianych przykładów: normalizuje przemianę materii, usuwa duszność przy dychawicy oskrzelowej, likwiduje bóle głowy i bóle w okolicy serca, pomaga uwolnić się od IBS i choroby wieńcowej, następstw zawału mięśnia sercowego i udaru, osteochondrozy, chorób wątroby i nerek, zapobiega zatruciom ciążowym i poronieniom, usuwa zaburzenia czynności jajników, normalizuje cykl miesiączkowy, sprzyja likwidacji impotencji itp.

Niewątpliwie opisana metoda jest niesamowicie ciekawa, a jeżeli się nad nią zastanowić wręcz rewolucyjna.
Dr Buteyko jak wielu badaczy przed nim i mam nadzieje nadchodzących po nim pokazuje nam coś jeszcze istotniejszego, niż swoje odkrycie. Ukazuje nam niesamowite, wręcz  „magiczne” zdolności naszego ciała, które samo bez zewnętrznego wspomagania, doprowadzone do harmonii, ujawnia swój nieograniczony potencjał.

1 komentarz:

  1. Dokładnie tak. Mi bardzo pomogła ta metoda, cierpiałem na wiele alergii, m.in katar sienny. Odkąd zacząłem oddychać metodą Buteyki jestem nowym, zdrowym człowiekiem. Można o tym poczytać w książce "Zamknij usta" P.McKeown

    OdpowiedzUsuń