23/05/2014

Cofanie cukrzycy w 30 dni

Jeśli udręką Twojego życia jest CUKRZYCA koniecznie to przeczytaj i obejrzyj zamieszczony tu film!
Czy cukrzyca jest rzeczywiście chorobą nieuleczalną?
Współczesna oficjalna medycyna nie zna sposobu jej leczenia, proponując pacjentom codzienne zastrzyki insuliny przez resztę życia.



Tymczasem film przedstawia sześcioro ochotników, których zaproszono do centrum terapii naturalnej w Arizonie na 30 dni. Tyle właśnie trwa program leczenia cukrzycy wyłącznie za pomocą diety.                                                                          

Diety stricte wegańskiej, gdzie spożywanego jedzenia nie poddaje się obróbce termicznej powyżej 50 st.C. a spożywane warzywa, owoce, orzechy i kiełki pochodzą z upraw ekologicznych. Oto cała tajemnica leczenia cukrzycy.
Poznajemy losy sześciu osób, z których dwójka ma cukrzycę Typu I, pozostali Typ II.

Większość z nich już po 24 godzinach kuracji zaprzestaje brania insuliny oraz przyjmowania jakichkolwiek dodatkowych leków. Obserwujemy postępy w leczeniu, pojawiające się problemy i zachodzącą transformację. Inspirujący dokument.

Warto obejrzeć film, by później wypróbować na swoim organizmie. Przecież na pewno nie zaszkodzimy sobie a skoro pomaga innym, może również nam pomoże?

14/05/2014

Pozwól gorączce rosnąć

Pierwszą reakcją większości lekarzy, rodziców i chorych jest chęć zbicia gorączki, gdy przekracza 38°C.

W przypadku infekcji wirusowych (czyli znacznej większości przypadków!) to jednak ogromne głupstwo, a za chwilę zrozumiesz, dlaczego.

Wirusy najczęściej dostają się do organizmu przez usta lub nos. Atakują komórkę, namnażając się w jej wnętrzu, aż ta przepełniona ich milionami, nabrzmiewa niczym jajko.

Zaatakowana komórka obserwowana pod mikroskopem elektronicznym przypomina plastry pszczele – to właśnie wirusy, ściśnięte niczym przegrody w plastrze miodu! Całkowicie ogarnięta wirusem komórka umiera i pęka, a wirusy wydostają się z niej i rozprzestrzeniają się w organizmie. Każdy z nich atakuje inną, zdrową komórkę, a cały cykl rozpoczyna się od początku.

Rozprzestrzenianie się wirusa odbywa się więc bardzo szybko. Miliardy komórek mogą zostać zaatakowane w przeciągu kilku godzin. Umiera ich tak wiele, że szybko odczuwasz ich straty w organizmie – bolą Cię stawy, głowa, mięśnie, brzuch, uszy lub inne części ciała.

Na szczęście organizm nie pozostaje bezczynny w obliczu inwazji wirusów.

01/05/2014

Wpływ zakwaszenia na stan zdrowia organizmu

Dlaczego zachowanie równowagi kwasowo-zasadowej jest tak bardzo ważne?

Temat jest tak ważny i tak ciągle niedoceniany, że poświęcimy mu wyjątkowo dużo uwagi. Nawet nauka naszego zachodniego kręgu kulturowego i medycznego już dawno odkryła, że chroniczne zakwaszenie organizmu, na które cierpi przeważająca część populacji ludzkiej prowadzi do poważnych niedyspozycji i chorób. Medycyny Wschodu – chińska, tybetańska, hinduska Ayurveda i inne wiedziały o tym od dawna.

Nasz organizm – to skomplikowany, niezwykle precyzyjnie funkcjonujący mechanizm, w którym przebiegają różnorodne procesy i zachodzą rozmaite reakcje biochemiczne i elektroniczne (tak, tak – elektroniczne, piszę o tym w trzeciej części cyklu p.n. „Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu”). Wszystkie te reakcje mogą przebiegać w sposób optymalny, ale jedynie w ściśle określonych warunkach.Cały ludzki metabolizm – to wysoce skomplikowana gra, w której granice tolerancji istnieją, ale są bardzo wąskie.Wszystkie reakcje, cały proces przemiany materii wymaga obecności nie tylko określonych substancji (białek, tłuszczów, witamin, węglowodanów, składników mineralnych, enzymów itp.), ale również ściśle określonej temperatury i  ściśle określone wartości pH, czyli określonego stężenia zasad i kwasów.

Różnorodne procesy, wszelkie skomplikowane reakcje zaczynają się już na szczeblu podstawowym – na poziomie pojedynczej komórki.Każda komórka – to tętniący życiem mikrokosmos. Od prawidłowej pracy komórki zależy funkcjonowanie tkanek, narządów i w końcu całego organizmu.

14/04/2014

Niepokojące zgrubienie na szyi

Szanowny Czytelniku,

pewnego ranka budzisz się i zauważasz w lustrze małego guza przy podstawie szyi, tuż nad obojczykiem. Przesuwasz po nim palcem i faktycznie czujesz niepokojące zgrubienie pod krtanią. Ogarnia Cię lęk. Nie martw się jednak, najprawdopodobniej jest to zwykły guzek tarczycy.

Tarczyca jest gruczołem w kształcie motyla, znajdującym się w gardle. Wytwarza ona tyreoglobulinę, czyli białko, które łączy się z jodem w celu wyprodukowania hormonów: trójjodotyroniny (T3) i tyroksyny (T4). Te transportowane przez krew hormony są niezwykle ważne, ponieważ wpływają na wszystkie organy, tkanki i komórki ciała. To również one pozwalają każdej z komórek na przyswajanie tlenu. Bez hormonów tarczycy człowiek znajdowałby się w stanie wegetacji, bez możliwości poruszania się.

Guzki tarczycy są zatem małymi okrągłymi naroślami, bardzo często pojawiającymi się w tarczycy. Szacuje się, że jedna na dwie osoby powyżej pięćdziesiątego roku życia ma co najmniej jednego takiego guza. Co więcej, występują one cztery razy częściej u kobiet niż u mężczyzn, jednak w zdecydowanej większości przypadków nie powodują żadnych problemów – nawet te, które pojawiają się w formie cyst, czyli, gdy wypełnia je płyn.

Jednocześnie rozmiar guzka nie ma żadnego związku z jego „złośliwością”, czyli zagrożeniem dla zdrowia. Jeśli zauważysz u siebie dużego guza, powody do obaw nie są wcale większe niż przy małym. Wiele osób żyje z naroślami o średnicy 3 cm (czyli prawie wielkości piłki do ping-ponga!) i ma się świetnie.

30/03/2014

Czy warto odstawić gluten?

Jedni pytają, jak pokarm tak długo istniejący i tradycyjny jak pszenica (główne źródło glutenu) mógł stać się z dnia na dzień tak szkodliwy dla zdrowia. Inni chcą wiedzieć jak się odżywiać, skoro nie można jeść ani zbóż, ani produktów mlecznych.

Nie mogę zdecydować za Ciebie, czy powinieneś zrezygnować z glutenu. Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, muszę sięgnąć bardzo daleko do tradycyjnego stylu życia człowieka, porównać go do stylu obecnego, gdy zaczęliśmy spożywać zboże, a więc również gluten. Następnie wyjaśnić skutki zdrowotne wywoływane przez nowe gatunki pszenicy powstałe w wyniku krzyżowania (hybrydyzacji), które spożywamy w ogromnych ilościach od lat 60. ubiegłego wieku.

Jeśli moja argumentacja do Ciebie przemawia i odnajdujesz u siebie objawy nietolerancji glutenu, o których piszę, możesz na próbę wyeliminować gluten, aby sprawdzić różnicę. Ale wybór należy do Ciebie.

Pszenica – błogosławieństwo dla ludzkości

Powiedzmy to wprost: pszenica, która jest naszym podstawowym źródłem glutenu, to błogosławieństwo dla ludzkości. Bez niej, bylibyśmy jeszcze w jaskiniach, przemierzając Ziemię w poszukiwaniu larw, liści, korzeni, jagód i zwierząt.

21/03/2014

Sok z brzozy – cud natury

Oskoła, bzowina – tak nasi przodkowie nazywali sok z brzozy. Na wiosnę Polacy, Szkoci, Norwegowie, Węgrzy czy Słowacy z palącą niecierpliwością oczekiwali na upuszczanie soku z budzących się do życia drzew. Najlepszy był sok pozyskiwany z grubych gałęzi rosnących od południowej strony. Drzewo musiało mieć przynajmniej 10 lat. Trzeba było zrobić w nim otwór, umocować rynienkę lub rurkę i podstawić 2-, 3-litrowe naczynie.

W niejednej tradycji była to wręcz gorączka opanowująca masowo Europę. Uzbrojeni w noże, wiaderka i rurki, setki tysięcy ludzi szturmowało lasy, aby zebrać trochę cennego soku z brzozy. Sok ten był bowiem symbolem odnowy, uznawanym jako sposób wzmocnienia organizmu, by móc sprostać wyzwaniom przez cały następny rok.

Na szczęście obecnie również odkrywamy na nowo moc soku z brzozy. Coraz częściej możemy go kupić w sklepach ekologicznych albo w gospodarstwach agroturystycznych. Sprawdź, dlaczego warto go pić, szczególnie po zakończeniu zimy.

Zimowe szkody

Zimno charakterystyczne dla tej pory roku powoduje, że ograniczamy naszą aktywność fizyczną i zwiększamy spożycie produktów bardziej kalorycznych i zwierzęcych, zawierających tym samym więcej zanieczyszczeń chemicznych kumulowanych w tkance tłuszczowej zwierząt. Pokarmy spożywane zimą są słodsze, uboższe w witaminy i antyoksydanty.

07/03/2014

Dlaczego wolę mleko migdałowe?

Zanim pierwszy raz zalałem płatki kukurydziane mlekiem migdałowym, spodziewałem się najgorszego. Zachodziłem w głowę, jakim cudem „mleko roślinne”, wyprodukowane w nie wiadomo jaki sposób, może przypominać mleko od krowy.

Niespodzianka była przemiła. Przekonałem się, że płatki smakują jak zwykle, są tak
samo aksamitne, a nawet bardziej świeże i lekkostrawne.

Płatków kukurydzianych nie jem już od dawna, ale wciąż pijam ze smakiem mleko migdałowe.

Zachęcam do tego i Ciebie. Mleko od krowy może powodować sporo problemów zdrowotnych (alergia, nietolerancja, stan zapalny czasem prowadzący do chorób przewlekłych), zaś mleko migdałowe ma same zalety:

  • nie zawiera laktozy, czyli cukru mlecznego, którego większość dorosłych nie jest w stanie prawidłowo strawić,
  • świetnie smakuje,
  • posiada wiele niezbędnych składników odżywczych: witaminę E (dobra dla skóry), żelazo i witaminę B2 (korzystna dla mięśni), a także wapń i witaminę D,
  • nie trzeba go trzymać w lodówce,